niedziela, 29 maja 2016

Przypowieści. Siewca.




Wiedzcie, że przez studiowanie BOŻYCH przypowieści możecie zrozumieć tajemnice Królestwa Bożego. Pewne rzeczy możecie jednak zrozumieć tylko dzięki DUCHOWI ŚWIĘTEMU. To Oświecenie BOŻE. Ci z nas, którzy mają oczy i widzą oraz uszy i słyszą, co DUCH mówi przez te przypowieści są niesamowicie błogosławieni i powinni się radować.
Tu mamy przypowieść o siewcy
 
„1 Tego dnia wyszedł Jahuszua (Jezus) z domu i usiadł nad morzem. 2. I zebrało się wokół niego mnóstwo ludu; dlatego wstąpił do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. 3. I mówił do nich wiele w podobieństwach. I rzekł:
 
Przypowieść
 
Oto wyszedł siewca, aby siać. 4. A gdy siał, padły niektóre ziarna na drogę i przyleciało ptactwo i zjadło je.
5. Inne zaś padły na grunt skalisty, gdzie nie miały wiele ziemi, i szybko powschodziły, gdyż gleba nie była głęboka. 6. A gdy wzeszło słońce, zostały spieczone, a że nie miały korzenia, uschły.
7. A inne padły między ciernie, a ciernie wyrosły i zadusiły je.
8. Jeszcze inne padły na dobrą ziemię i wydały owoc, jedne stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.
9. Kto ma uszy, niechaj słucha.”
(Mateusza 13:1-9)
 
Brak sensu dla niewtajemniczonych.
 
„10. I przystąpiwszy uczniowie, rzekli mu: Dlaczego mówisz do nich w podobieństwach? 11. A On, odpowiadając, rzekł: Wam dane jest znać tajemnice Królestwa Niebios, ale tamtym nie jest dane. 12. Albowiem temu, kto ma (Bożą Mądrość), będzie dane i obfitować będzie; a temu kto nie ma, i to, co ma, będzie odjęte. 13. Dlatego w podobieństwach do nich mówię, bo, patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. 14. I spełnia się na nich proroctwo Izajasza, które powiada:
 
Będziecie stale słuchać, a nie będziecie rozumieli; będziecie ustawicznie patrzeć, a nie ujrzycie.
 
15. Albowiem otępiało serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, i sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, a Ja żebym ich nie uleczył. 16. Ale błogosławione oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą, 17. bo zaprawdę powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.” (Mateusza 13:10-17)
 
Wytłumaczenie:
 
„18. Wysłuchajcie więc podobieństwa o siewcy.
19. Do każdego, kto słucha słowa o Królestwie i nie rozumie, przychodzi Zły (szatan) i porywa to, co zasiano w jego sercu: to jest ten, kto jest posiany na drogę.
20. A posiany na gruncie skalistym, to ten, kto słucha słowa i zaraz z radością je przyjmuje, 21. ale nie ma w sobie korzenia, nadto jest niestały i gdy przychodzi ucisk lub prześladowanie dla słowa, wnet się gorszy.
22. A posiany między ciernie, to ten, który słucha słowa, ale umiłowanie tego świata i ułuda bogactwa zaduszają słowo i plonu nie wydaje.
23. A posiany na dobrej ziemi, to ten, kto słowa słucha i rozumie; ten wydaje owoc: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, a inny trzydziestokrotny.”
 (Mateusza 13:18-23)
 
To była przypowieść o siewcy zapisana w Ewangelii spisanej przez Mateusza. Jest wiele bogactwa w niej, które możemy zobaczyć poprzez DUCHA ŚWIĘTEGO.
 
Jeśli jestem uczniem MESJASZA to zajmuję się głoszeniem Ewangelii JAHUSZUA (JEZUSA). Szukam także wielu sposobów, aby łowić ludzi, którzy są w tym świecie i moim chceniem jest przyciągnięcie ich do Ewangelii. To jest jak zasiewanie ziarna i o tym właśnie jest ta przypowieść.
 
Ziarnem jest dobra nowina, Ewangelia o Mesjaszu, że umarł, został pochowany, wskrzeszony i teraz poprzez wiarę i wyznanie, że jest PANEM osiągamy życie wieczne, a to jest niesamowita kwintesencja Ewangelii. JAHUSZUA (JEZUS) uwolnił nas na krzyżu i to jest wiadomość, którą ja i inni mi podobni głosimy na całym świecie.
 
To jest literalnie zasiewanie ziarna.
 
Wszyscy, jako chrześcijanie mamy obowiązek głoszenia dobrej nowiny to zobowiązanie nie spada tylko na mnie, wszelkich innych pastorów, wielebnych, księży itd… Ale na każdego wierzącego, który ma swoje świadectwo. A każdy wierzący może zrozumieć Ewangelię, bo tkwi w tym prostota. Więc naszą powinnością i niejako pracą jest zasiewanie Ewangelii. Jeśli ktoś już jakiś czas głosi dobrą nowinę to powinien zwrócić uwagę, co jest ważne w tej pracy… Ważne jest zasiewanie ziarna. Wiecie nie jest to aż tak odpowiedzialne jak nam się zdaje i nie jest to ciężkie brzemię, jakie sobie wyobrażamy, że jest. Musimy pamiętać przede wszystkim, że Biblia mówi nam, aby nie rzucać pereł między wieprze, musimy to zrozumieć, że Ewangelia jest taką perłą i nie chcemy rzucać jej między świnie tak, aby nie mogły one pogryźć nas za to. Powinniśmy, więc zastanowić się chwilkę zanim zaczniemy mówić, przedtem powinniśmy się modlić do DUCHA ŚWIĘTEGO, aby powiedział nam (Tobie), kiedy jest odpowiedni czas na głoszenie Ewangelii konkretnej osobie tak, aby zasiać w niej ziarno. Sianie to wzmacnianie, wpojenie wiary w BOGA.
 
I tu jest pierwsza rzecz.
 

Do wielu zasianych ziaren i do wielu serc ludzkich przyjdą ptaki, komentarze ludzkie, zmysłowości, słabości ciała, ludzie i demony spowodują, że wiele ziaren przepadnie. Ptaki będą odbierać ludziom to, co ja i inni będą zasiewać. Teraz, jeśli jesteś na polu i chcesz być siewcą, nie staraj się odganiać ptaków, twoją pracą jest sianie ziarna. Ptaki przyjdą tak czy siak i nic na to nie poradzisz zbytnio, jeśli cały czas będziemy gonić za ptakami to nie będziemy w stanie siać ziaren.  Rozumiecie to? Przemyślcie to, bo albo siejesz ziarno albo odganiasz ptaki. Twoim i moim zadaniem jest bycie siewcą, ciągle sianie i sianie ziarna Ewangelii. Niektórzy będą rosnąć i staną się wspaniałymi roślinami, niektóre zaś zostaną zjedzone przez ptaki, ale na to nie poradzisz nic. Nie pozwólmy, więc aby to nas zniechęcało i przytłaczało, nie odganiajmy ich, bo to marnowanie czasu. Wyjdź i ciągle siej, ptaki to są ludzie, co będą przychodzić i mówić wiesz… Biblia została napisana przez ludzi… ptaki mają przeróżne metody, aby odbierać ludziom Ewangelię.
 
Przejdźmy dalej.


Niektóre ziarna będą zasiane i będą rosnąć przez krótki czas, ale jak mówi Biblia, nie są zakorzenione głęboko. Niestety widziałem swoich przyjaciół, braci, siostry… ludzie, którzy byli blisko mnie, kiedy zasiewałem ziarno, kiedy ja sam rosłem inni też rośli w wierze przez jakiś czas, byli podekscytowani tym i było widać jakby BÓG działał w ich życiu do paru osób dotarło nawet JEGO bezpośrednie słowo, ale nie mieli dobrych korzeni. I co się stało? Uschnęli. W pewnym momencie coś nadeszło i to ich zniszczyło i powrócili do życia tak jakby nigdy nie znali JAHUSZUA (JEZUSA) to jest bardzo niebezpieczny stan do bycia, ponieważ Biblia mówi, że lepiej jest całkowicie nie znać JAHUSZUA(JEZUSA) niż znać i znowu się odwrócić. Za takich ludzi trzeba się intensywnie modlić, bo znajdują się w bardzo złym stanie w swym życiu. Słońce i żar są próbami naszej wiary i  im głębiej sięga nasz korzeń (im większa jest nasza wiara) tym bardziej możemy przetrzymać ten czas. Ja nie byłem też taki święty… przez ponad rok nie mogłem rosnąć, bo mój korzeń był za krótki. Ledwo wytrwałem, ale to dzięki wierze zawdzięczam moje przetrwanie na tym etapie. JAHUSZUA (JEZUS) mnie wyratował, więc jestem tu i teraz przy was.
 
Kolejną rzeczą są problemy dnia codziennego.


Wszyscy przez nie przechodzimy… troski dnia. Jednym z przykładów było zdobywanie materialnych bogactw, chęć bogactwa może przyjść i zabrać Cię od Mesjasza, więc jest cała masa różnych rzeczy, przeróżne pokusy życia codziennego mogą dosłownie przyjść i zniszczyć każdego człowieka, w którego zasiałeś ziarno, ziarno Ewangelii.  To dlatego napisane jest, że bogatemu bardzo trudno jest osiągnięcie zbawienia, ale co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u BOGA. Nie przejmujcie się, więc tymi rzeczami za bardzo, po prostu siejcie, bo w pewnym momencie zasiejesz i urośnie plon.
 
Plon tak jak mówi Biblia, plon rozrośnie się 30-krotnie, 60-krotnie, lub 100-krotnie.


Myślę tak o osobie, której pewnie teraz nie znam, nie pamiętam, ale dawno, dawno temu znalazłem coś na Internecie, co skruszyło mnie i zmusiło mnie do poszukiwania zbawienia. Ta pewna osoba sprowadziła mnie do JAHUSZUA (JEZUSA) i ta sama osoba prawdopodobnie sprowadziła też wielu innych ludzi do PANA. Była wierna Bogu i siała ziarno i gdzie BÓG zostawiał drzwi otwarte, gdzie dopuścił tą osobę do mnie a ta zasiała ziarno w moim sercu i głowie i widzicie? Zbiera teraz plon 100-krotny.  Widzicie, ta osoba może przyprowadziła mnie i kilka osób do PANA, ale pewnie dzięki temu, co BÓG uczyni przeze mnie przyprowadzi do JAHUSZUA (JEZUSA) kolejne i kolejne setki ludzi. Ja, jako uczeń MESJASZA prawdopodobnie przyprowadzę kilka osób do BOGA. Może tego w tej godzinie nie zobaczę, ale teraz jest czas siania, a gdy plony dojrzeją przyjdzie czas żniw. Przyjdą inni, którzy będą sprawdzać ludzi i osądzać ich na podstawie ich wyglądu (zboże/kąkol). Ale teraz poprzez moje świadectwo i poprzez bycie siewcą, sieje Ewangelię tak by zostać rybakiem ludzkich dusz.
 
Pamiętajcie o jednym! Nigdy nie wiecie wszystkiego!
 
Tak jak i ja nie mogę pojąć wszystkiego. Nie miejcie, więc poczucia, że jeśli nie przyprowadzasz dziesiątek tysięcy ludzi do BOGA to jest to złe. Wszyscy mamy inne powołania, ja prowadzę blog i piszę to co poznałem od BOGA, ale to oznacza też, że mam większą odpowiedzialność. Nie oznacza to, że dostanę większą nagrodę, ale BÓG wpoił we mnie ten dar i dał mi powołanie do robienia tego. Jeżeli nie robiłbym tego (nie siałbym cały czas Ewangelii) byłbym leniwy z tego powodu, ale jednak, co jakiś czas ktoś by uwierzył. Jeśli co jakiś czas idę za tym światem zamiast cały czas trwać w BOGU to moja nagroda nie będzie tak wielka a podczas sądu i otrzymywania wiecznych darów wszystko wyjdzie na jaw i wyjdzie moja leniwość.
 
Jeśli ktoś ma mniejszy dar w tej materii i przyprowadził 3-4 osoby do JAHUSZUA (JEZUSA) to on dostanie tą samą nagrodę, bo wykorzystał dar maksymalnie. Miejcie to na uwadze, jeśli chodzi o dary BOŻE. Możecie przyprowadzić jedną osobę, ale ta osoba może mieć ogromny wpływ na życie tysięcy ludzi. Tak było ze Szczepanem, który wzbudził Szawła, który stał się Pawłem. Nigdy nie wiecie, co BÓG postanowił i gdzie JEGO ziarno i SŁOWO pójdzie, jak będzie rosło i się rozmnoży. To niesamowita, prawdziwa prawda. To jest znaczenie przypowieści o siewcy. Mówi ona o tym jak jesteśmy powoływani do głoszenia Ewangelii o JAHUSZUA HA MASZIJAH (JEZUSIE CHRYSTUSIE), jako wierni siewcy Królestwa BOŻEGO. Ewangelia jest wiadomością o zbawieniu i przyprowadza ludzi do Królestwa.
 
Idźcie, więc nie wstydźcie się i szukajcie osób skłonnych przyjąć ziarno zbawienia, dzieląc się z nimi swoim świadectwem. 
 
Módlcie się o DUCHA ŚWIĘTEGO, by czuć i słuchać BOGA, kiedy jest odpowiedni moment.
 
Jak wiemy najbardziej efektywnym czasem niestety jest czas załamania ludzi. BÓG najczęściej odzywa się do złamanych i pozbawionych nadziei. Dumni i pozbawieni potrzeby BOGA ludzie są trudniejsi, ale BÓG jest wyrozumiały i dopuści, by każdy usłyszał dobrą nowinę.
 
Módlcie się za wszystkich wiernych.
 
Bądźcie błogosławieni przez naszego PANA JAHUSZUA (JEZUSA).

poniedziałek, 16 maja 2016

Ewangelia. Kroki zbawienia.




W szachach to działa tak. Jest mój ruch. Potem jest twój ruch. Potem znów mój i znów twój. Czy mogę zrobić tak, że wykonam naraz 3 ruchy? Nie. Nie mogę zrobić 3 ruchów. Czemu? Bo takie są reguły. A co jeśli bardzo, bardzo, bardzo chcę to zrobić? Nie mogę, bo takie są reguły. Są zasady. Niezależnie od tego jak bardzo chcę to zrobić muszę przestrzegać zasad. 
 
Zasada w szachach jest taka: 
 
„Zanim wykonam swój drugi ruch muszę zaczekać aż Ty czytelniku wykonasz najpierw swój ruch.”
 
Tak samo jest z Bogiem.  Ty, albo inna osoba zgrzeszyła. Przyjmijmy…, że jestem Bogiem, patrzę na twój ruch, na twój popełniony grzech i widzę, że to nie jest dobre. Wykonuje, więc swój ruch i posyłam swojego syna Jahuszua (Jezusa) by umarł za twój grzech. Czy jako Bóg uczestniczący w szachach mogę zrobić tak:
 
 „Posyłam Syna, Zbawiam Cię, Uwalniam?”
  
Nie.  Nie mogę tak zrobić. Nawet, jeśli bardzo, bardzo, bardzo tego chcę. BÓG tego chce, bardziej nawet niż my. ON chce naszego zbawienia. Ale nie może tego wszystkiego naraz wykonać, bo to nie jest teraz Jego ruch. Jako Bóg już zrobiłem wszystko z mojej strony, posłałem Swojego Syna.
Biblia mówi:
 
 „Każdy musi się upamiętać”.
 
„Ty musisz wykonać ruch zanim JA będę mógł się ruszyć”.
 
 Ale zapewniam Cię. Jak tylko wykonasz ruch to BÓG bez namysłu wykona swój następny ruch. Gdy będziesz pokutować drogi czytelniku BÓG wykona ruch. Gdy się ochrzcisz BÓG Cię uwolni. Gdy zostaną nałożone ręce, BÓG zrobi to, co już postanowił. BÓG nie jest problemem. BÓG już zapłacił cenę za Ciebie i za każdą osobę, ale wiele osób myśli:
 
„Bóg mnie nie chce. Nie zależy mu na mnie, bo do mnie nie przyszedł.”
 
ALE TO NIE JEST JEGO KOLEJ!
TERAZ JEST TWÓJ RUCH!
 
Teraz przedstawię zasady, bo jeśli nie znamy zasad to jak mamy się ruszać? Gdy poznasz zasady i znasz kolejny ruch to, jeśli tylko to wykonasz, ten ruch. To BÓG się pojawi.
 
Taka jest Ewangelia.
 
Na świecie jest dzban BOGA i kubek człowieka. Gdy BÓG stworzył człowieka to człowiek był otwarty na BOGA. Człowiek chodził razem z BOGIEM a świat był doskonały zanim pojawił się grzech. Nie było rozwodów, morderstw, samobójstw, kradzieży, strachu, pożądliwości, nieposłuszeństwa, gniewu i tego wszystkiego, co dziś mamy. BÓG stworzył świat i ten świat był doskonały, a człowiek chodził z Bogiem. To jest dobre, że Człowiek chodził z BOGIEM. Było wiele drzew w ogrodzie. Było drzewo Życia, Drzewo Poznania Dobra i Zła i inne. Człowiek miał jeść z Drzewa Życia i żyć wiecznie, ale oni zgrzeszyli. Złamali BOŻE Prawo czyniąc źle. Wcześniej byli otwarci na BOGA, byli bez grzechu, ale teraz zamknęli się na NIEGO. Stali się grzeszni.  
 BÓG powiedział:
 
„Jeśli człowiek zje z Drzewa Życia to będzie żył wiecznie i będzie wiecznie problem z grzechem.”
 
BÓG nie chciał by grzeszny człowiek żył wiecznie. Wyrzucił, więc ludzi z raju by byli z dala od drzewa Życia. Po tym wydarzeniu nagle mamy zupełnie inny świat. Zostaliśmy oddzieleni od BOGA. Pierwsi rodzice mieli dzieci, które się zabijały. Potem były inne dzieci, które się zabijały i w takim stanie tu i teraz jesteśmy i my. Jesteśmy na świecie tak różnym od tego, co BÓG stworzył i spotykamy wielu ludzi, którzy mówią:
 
„Nie wierzę w BOGA, bo jest tyle zła!”
 
Czytaj Biblię! Będzie jeszcze gorzej! Bo bogiem tego świata jest szatan, my upadliśmy i jesteśmy oddzieleni od BOGA. Grzech jest problemem, ale my nie rozumiemy grzechu. Czemu? Bo gdy jestem na i w tym świecie to porównuje się z ludźmi obok.
 
„Zobacz. Nie jestem taki zły. Jestem taki jak on czy ona. On jest gorszy ode mnie. A ten? Nie jestem taki jak on.”
 
Jesteśmy na świecie i porównujemy się z ludźmi wokół nas i mylimy, że jest ok, ale co gdy porównamy się z Bogiem? Albo z człowiekiem przed upadkiem? Nagle mamy całkiem inny standard.
 
Grzech… 
 
Musimy o nim porozmawiać. JAHUSZUA (Jezus) powiedział:
 
„Żaden kłamca nie wejdzie do Królestwa. Kłamcy będą wrzuceni do jeziora ognistego.”
 
Myślimy:
 
„Przecież kłamstwo nie jest takie złe. To nie jest jak to czy tamto.”
 
Ale musimy zrozumieć coś ważnego na temat grzechu. Nie chodzi o to, CO ty czy ja czy inni zrobili, chodzi też o to PRZECIWKO KOMU to zrobiliśmy.
 
 Jeśli jesteśmy rodzicami i mamy dziesięcioletnie dziecko i jeśli je oszukamy to ono nic nam nie zrobi, bo ma dopiero 10 lat. 
 
Jeśli oszukamy żonę/męża to możemy mieć problem. 
 
Jeśli skłamię szefowi to mogę stracić pracę.
 
Jeśli skłamię w sądzie przed sędzią to mogę trafić do więzienia.
 
Jeśli skłamię BOGU umrę…
 
Mówimy o tej samej rzeczy: „Nie będziesz kłamał.” Ale jak widzimy w różnych sytuacjach kara jest zupełnie inna. Nie to, CO robisz, ale również PRZECIWKO KOMU to robisz. Im większy autorytet tej osoby tym większa czeka cię kara. Biblia mówi, że jeśli kłamiemy to kłamiemy przeciwko BOGU. Temu, który dał nam życie, powietrze, usta do mówienia i wielbienia GO. A my to wykorzystaliśmy przeciwko NIEMU. JAHUSZUA (Jezus) nie tylko sądzi to, CO robimy, ale również PRAGNIENIA naszego serca. JAHUSZUA (Jezus) powiedział:
 
„Napisano nie będziesz zabijał, a ja powiadam. Jeśli nienawidzisz w swoim sercu to już jesteś zabójcą.”
 
Możesz kogoś ignorować.
 
Możesz kogoś nie lubić.
 
Możesz się na kogoś gniewać.
 
Możesz do kogoś czuć nienawiść.
 
Możesz chcieć kogoś się pozbyć… z tego świata.
 
Zabijasz… stajesz się zabójcą.
 
„Możesz nie cudzołożyć…, ale każdy, kto patrzy pożądliwie już popełnił cudzołóstwo w sercu swoim.”
 
Może nie zrobiłeś tego fizycznie, ale dla Boga nie ma różnicy. To jest ważne, bo ja zawsze myślałem, że jestem dobrym człowiekiem. Bardzo dobrym człowiekiem, ale gdy zobaczyłem standard BOŻY wszystko się zmieniło. To jest ważne.
Ja jestem z Polski, ale kiedyś pojadę do Wielkiej Brytanii. Gdy tam będę i pojadę złą stroną drogi to może coś MI się stać, ale także i INNYM może coś się stać. Powinienem jeździć po lewej stronie, ale zdarzy się, że zapomnę i pojadę prawą stroną. Gdy tak się stanie to nie ważne, że powiem policjantowi:
 
„No tak… jestem z Polski. U nas jeździ się po prawej stronie.”
 
Jego nie obchodzi skąd jestem. 
 
„Gdy jestem w twoim kraju to mam przestrzegać waszych zasad.”
 
 Kiedyś staniemy przed BOGIEM. Wtedy zobaczymy, że nasze standardy GO nie interesują. Nie obchodzi GO, co my uważamy za dobre, a co nie. ON kieruje się standardami, które sam ustanowił. 
 
Wyobraź sobie, że mam specjalny aparat, mogę zrobić Ci zdjęcie i zobaczyć całe twoje życie i zgrać to na komputer. Wiem, że zrobiłeś/aś sporo dobrych rzeczy, wiele niesamowitych rzeczy. Pomagałeś ludziom… Problem w tym, że ja tego nie widzę. Gdy stajesz przed sędzią w sądzie nie jesteś tam z powodu dobrych rzeczy, które zrobiłeś. Jesteś tam z powodu przestępstw, które uczyniłeś. To jest jedyna rzecz, którą widzę. Zgram twoje życie na komputer i nie tylko to, co uczyniłeś fizycznie, ale również to, czego nie zrobiłeś/aś, powinieneś był/była. To, co powiedziałeś i pomyślałeś, a ja zrobię z tego film o twoim życiu. Nieczyste rzeczy i grzechy seksualne, złe rzeczy, kłamstwo, kradzież, oszustwo… skoncentruje się tylko na tym i pokażę to, jako film na dużym ekranie przed tymi wszystkimi ludźmi, których poznałeś i tych, których nie byłeś w stanie poznać. Chciałbyś tak? Nie… Ja też nie chciałbym. Ciekawe, że nie chciałbyś tego nawet wiedząc, że pozostali ludzie są tak samo winni jak ty. Byłoby ci wstyd przed nimi. Czy ktokolwiek by tak chciał? Nie, ja również. Byłoby nam wstyd, gdyby ludzie wokół nas wiedzieli, co naprawdę robiliśmy, gdy były zamknięte drzwi i zgaszone światło. Pomyśl, że byłoby ci wstyd pośród grzeszników, ale któregoś dnia staniemy nadzy przed świętym Bogiem, który wszystko widzi. Nie powiemy wtedy:
 
„To była wina moich rodziców, męża lub żony. Ja nie chciałem. Nie jestem taki zły.”
 
Wtedy będziemy wiedzieć i słyszeć:
 
„Winny, Winny, Winny!”
 
Jestem winny i zasługuje na piekło, bo BÓG jest dobry a ja nie. W tym tkwi problem. Bóg mógłby wszystkich wrzucić do piekła. I ciągle byłby dobry i kochający, bo problem nie jest po JEGO stronie. My jesteśmy problemem. My zgrzeszyliśmy. Biblia mówi:
 
„Jeśli złamałeś jedno przykazanie jesteś winny wszystkich.”
 
Nie możesz mieć przykładowo 2 na 5. Może nikogo nie zabiłeś, ale za to uprawiałeś seks poza małżeński. Masz 2 na 10, masz nawet, 9 na 10, ale jeśli nie masz 10 na 10 jesteś winny wszystkiego.  BÓG mógłby wszystkich wrzucić do piekła, ale tego nie zrobił. Zrobił coś niesamowitego, coś innego. Posłał Swojego Syna JAHUSZUA MESJASZA (Jezusa Chrystusa). ON przyszedł tu na Ziemię. Zrodzony bez grzechu, z BOGA. Chodził między nami, jako człowiek i nie kłamał, nie kradł, nie uprawiał seksu przedmałżeńskiego, nie patrzył pożądliwie, nie robił tego, co my robimy. Gdy miał 30 lat został ochrzczony w wodzie, gdy wstał to DUCH BOŻY na NIM spoczął.  To jak sok wlany do pustego kubka. ON został wypełniony DUCHEM ŚWIĘTYM i od tego momentu głosił Ewangelię, uzdrawiał chorych i nawoływał ludzi do upamiętania, potem zawisł na krzyżu i umarł. Gdyby, choć raz skłamał, ukradł coś czy zrobił coś, co my robimy to byłby winny, ale ponieważ był jedynym człowiekiem bez grzechu to zmartwychwstał i siedzi po prawicy BOGA. Potem posłał Swojego DUCHA ŚWIĘTEGO do nas.
 
 Co musimy teraz zrobić?
 
Biblia mówi, że musimy się na nowo narodzić. Musimy pokutować przed Bogiem. Potem mamy być ochrzczeni w imię JAHUSZUA MESJASZA (Jezusa Chrystusa) i wtedy otrzymamy DUCHA ŚWIĘTEGO.
 
Czym jest pokuta?
 
To zdanie sobie sprawy, że zgrzeszyłem. Nie tylko przeciwko ludziom, ale i Bogu. Złamałem Boże Prawo. Zgrzeszyłem. Gdy zdasz sobie z tego sprawę, odwrócisz się od grzechu, poprosisz o przebaczenie i zaufasz Mesjaszowi, gdy to zrobisz stanie się coś niesamowitego. BÓG zabierze kamienne serce i da ci nowe serce. 
 
To jest jak z naszym sumieniem.
 
Niemowlęta nie rozróżniają dobra i zła. Są bez grzechu i biegają nago. Nie miałem problemu z bieganiem nago, gdy byłem dzieckiem. Nie miałem też problemu, gdy czasami moja mama opiekowała się mną i moją kuzynką. Także ciocia nie miała z tym problemu, gdy zajmowała się mną i swoją córką. Kuzynka ani ja też nie mieliśmy z tym problemu. Gdy jakaś córka ma np. 8 lat, kąpie się i jej tata wejdzie do łazienki ona nie ma z tym problemu, on ciągle może wejść do łazienki. Ale gwarantuje, że jak dziewczynka dorośnie i będzie miała 14 lat będzie wrzeszczeć, żeby tata jej przez przypadek nie zobaczył.
Przychodzi czas, gdy ludzie zaczynają rozróżniać dobro i zło. Rozpoznają grzech i stają się jego świadomi. To dotyczy sumienia. Pamiętam jak będąc dzieckiem ukradłem coś ze sklepu to był prawdopodobnie mały batonik, kosztował grosze. Gdy wyszedłem i zobaczyłem go w swej kieszeni w głowie szumiało mi zdanie:
 
„Jestem złodziejem! Ukradłem coś!”
 
Tak się czułem…, że jestem złodziejem. Potem moja mama pytała się czy wszystko jest w porządku… i powiedziałem tak… skłamałem. Potem jakiś czas później oszukałem na kartkówce, ściągałem. Potem ukradłem kiedyś 5 zł. Bo w myślach miałem… przecież kiedyś już to zrobiłem i nic się nie stało. To przestało być problemem. Od tego się zaczyna, wybiera się pewne przykazanie i kroczy się z nim, wpada w coraz większe kłopoty. Potem może to być rower, samochód, większe pieniądze, większe oszustwa. To właśnie widzimy dzisiaj. Ludzie robią pewne rzeczy, ale już nie widzimy problemu. Sumienie jest takie rozmyte, już nie jest wyostrzone. Zostało ono zniszczone przez nasze uczynki i te widziane u innych. To jest sumienie. Gdy się rodzimy na nowo i pokutujemy to otrzymujemy nowe serce. BÓG wpisuje Swoje PRAWO w nasze serca i otrzymujemy nowe sumienie. Pamiętam dokładnie, gdy zostałem „Chrześcijaninem” i pokutowałem, to była piękna noc. Parę dni później alkohol, pornografia, gry… nie smakowały tak jak kiedyś. Horrory, filmy dla dorosłych nie dawały już tej frajdy, co kiedyś. Miałem w swym życiu ulubione gry, filmy, które po ponownym obejrzeniu stały się wiadomym grzechem. Czułem w środku wewnętrzny krzyk, że to nie jest dla mnie. Czemu? Bo moje sumienie zostało oczyszczone, ale ciągle jest problem. 
 
Życie jest w środku, ale ciało jest martwe. Co należy zrobić z martwym ciałem? Trzeba pochować. Z tym martwym ciałem jest jak z grawitacją. Biblia mówi:
 
„Kto grzeszy jest niewolnikiem grzechu.”
 
Gdy zgrzeszyliśmy raz to staliśmy się niewolnikami grzechu. To jest jak z grawitacją. Jest prawo grzechu. Gdy powiem:
 
„Nie wierzę w grawitację!”
 
Zobacz, co się stanie, gdy upuścisz jakiś przedmiot. Powiesz: Nie wierzę!...
 
I tak spada, bo to nie ma nic wspólnego z tym, w co wierzę. Bardzo się staram, ale i tak spadam, bo tu działa prawo. Tak samo jest z grzechem. Kto grzeszy ten jest niewolnikiem grzechu .
 
I tu dochodzimy do chrztu.
 
 Umieramy z Mesjaszem i powstajemy z Mesjaszem. Chrzest to obmycie i pochowanie. Pod wodę. Po tym jak pokutowałeś. Ale co potem? Idziesz w dół, a potem do góry. 
 
Otrzymujesz DUCHA ŚWIĘTEGO.
 
 To nie tak, że ty masz mini DUCHA ŚWIĘTEGO, a JAHUSZUA (Jezus) otrzymał dużego DUCHA ŚWIĘTEGO. Ty masz TEGO SAMEGO DUCHA ŚWIĘTEGO. DUCH jest osobą. Nie dostajesz małej porcji. Nie możesz też mieć większej porcji. Po prostu masz. Masz tego samego DUCHA, co JAHUSZUA (Jezus). Biblia mówi, że zostajemy napełnieni DUCHEM ŚWIĘTYM. Kiedy ten kubek jest pełny? Kiedy to wiemy? Patrząc na szklankę, gdy jest wypełniona w 10%? 20%? 50%? W 100%? Kiedy wiemy, że jest już 100%? Przecież kubek nie jest przezroczysty to tak samo jak nasze ciało. Kiedy więc jesteśmy pewni? Gdy się już wylewa. Podobnie i z ciałem, gdy to wychodzi z ust. Apostołowie mówili językami, znali nowe języki. Gdy mówisz nowym językiem, gdy mówisz językiem anielskim wiesz wtedy, że jesteś pełny. Gdy prorokujesz… głosisz z mocą ewangelię to wiesz, że jesteś pełny. Jak mówi Biblia:
 
„Jak OJCIEC mnie posłał tak i ja was posyłam.”

Teraz jestem w Mesjaszu, jesteś ciałem JAHUSZUA (Jezusa) na ziemi. Ciałem posłanym na JEGO miejsce. I teraz ty się poruszasz i robisz to samo, co JAHUSZUA (Jezus). Uzdrawiając, głosząc ewangelię. Ty jesteś ciałem JAHUSZUA (Jezusa) na Ziemi.
 
Czy teraz jesteście w stanie zrozumieć te wyrażenia? Bogami jesteście?
 
„1.Psalm Asafowy. Bóg wstaje w zgromadzeniu Bożym, Pośród bogów sprawuje sąd. 2. Jak długo sądzić będziecie niesprawiedliwie I stawać po stronie bezbożnych? Sela. 3. Bierzcie w obronę biedaka i sierotę, Ubogiemu i potrzebującemu wymierzajcie sprawiedliwość! 4. Ratujcie biedaka i nędzarza, Wyrwijcie go z ręki bezbożnych! 5. Lecz oni nic nie wiedzą i nic nie pojmują, W ciemności postępują, Chwieją się wszystkie posady ziemi. 6. Rzekłem: Wyście bogami I wy wszyscy jesteście synami Najwyższego, 7. Lecz jak ludzie pomrzecie I upadniecie jak każdy książę 8. Powstań, Boże, osądź ziemię! Ty bowiem jesteś dziedzicznym panem wszystkich narodów.”
 (Psalm 82:1-8)
 
"34. Odpowiedział im JAHUSZUA (Jezus): «Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli [Pismo] nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić 36. do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? 37. Jeśli nie wykonuję dzieła Ojca mojego, nie wierzcie mi; 38. jeśli zaś wykonuję, to choćbyście mi nie wierzyli, wierzcie uczynkom, abyście poznali i wiedzieli, że we mnie jest Ojciec, a Ja w Ojcu." 
(Jana 10:34-37)
 
Jeśli wykonujemy wolę OJCA, przestrzegamy z nowym sercem JEGO przykazań, wtedy jesteśmy Synami Bożymi. Jesteśmy nowymi ludźmi posłusznymi BOGU. Żyjemy Świętym życiem i jesteśmy wolni od grzechu.
 
Jesteśmy NOWO NARODZONYMI DZIEĆMI BOGA.

(stańcie się jak dzieci….)

sobota, 9 kwietnia 2016

Mesjasz. To Bóg.



   Jahuszua (Jezus) jest Bogiem. To chciałbym teraz wykazać, lecz nie chce się rozpisywać. Piszę to głównie dla Żydów, Świadków Jehowy oraz wszystkim zainteresowanym. Tylko wersety nic oprócz tego. Zacznijmy czytać. Jeśli chcecie… lub nawet powinniście! Weźcie do ręki Biblię i sprawdzajcie wers po wersie.

 

 „Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Mesjaszu (Chrystusie); Gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości I macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności.” 
(Kolosan 2:8-10)

  

 Proroctwo dotyczące narodzin Mesjasza, Stary Testament.

 

„Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju”.  
(Izajasza 9:5)

 

    O narodzinach Jahuszua (Jezusa), Nowy Testament.



„Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami”. 
(Mateusza 1:23)


„Potem poprowadził mnie z powrotem w kierunku bramy zewnętrznej świątyni, zwróconej ku wschodowi; lecz była zamknięta. I rzekł do mnie: Ta brama będzie zamknięta, nie będzie się jej otwierać i nikt nie będzie przez nią wchodził, gdyż Jahweh, Bóg izraelski, wszedł przez nią, dlatego będzie zamknięta”. 
(Ezechiela 44:1-2)

 

    To Jahuszua (Jezus) wszedł przez tą bramę do Jerozolimy, a jakiś czas później została ona zamurowana.

  

„Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Mesjaszu Jahuszua (Chrystusie Jezusie), Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, Uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej.
 (Filipian 2:5-8)



  „O aniołach wprawdzie mówi: Aniołów swych czyni On wichrami, A sługi swoje płomieniami ognia; Lecz do Syna: Tron twój, o Boże, na wieki wieków, Berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość: Dlatego namaścił cię, o Boże, Bóg twój olejkiem wesela jak żadnego z towarzyszy twoich.  Oraz: Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, I niebiosa są dziełem rąk twoich; One przeminą, ale Ty zostajesz;” (Hebrajczyków 1:7-11)
 

Warto też przeczytać cały fragment od wersetu 2.

 

    W tym fragmencie Syn Boży, Jahuszua (Jezus) został wprost nazwany Bogiem.. Jak wiadomo z pierwszej księgi mojżeszowej to BÓG ugruntował ziemię i stworzył niebiosa. Jeśli więc uczynił to Jahuszua (Jezus) w wersecie 10 oznacza to, że jest Bogiem i to tym samym Bogiem, który założył świat.

 

 W Biblii:

„Oto do Jahweh, twego Boga, należą niebiosa i niebiosa niebios, ziemia i wszystko, co na niej się znajduje,” (Powtórzonego Prawa 10.14)
 

„Błogosław, duszo moja, Panu! Jahweh, Boże mój, jesteś bardzo wielki! Przywdziałeś chwałę i majestat. Przyodziewasz się światłością jak szatą, Niebiosa rozciągasz jak kobierzec. Budujesz na wodach swoje górne komnaty; Czynisz obłoki rydwanem swoim, Suniesz na skrzydłach wiatru. Czynisz wiatry posłańcami swymi, Ogień płonący sługami swymi. Ugruntowałeś ziemię na stałych podstawach, By się nie zachwiała na wieki wieczne. 
(Psalm 104: 1-5)
 

„Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk.” 
( Hebrajczyków 11.3)

 

„ Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go". 
(Jana 1:18)

  

   To Jahuszua (Jezus), Jednorodzony Syn Boga objawił go na Ziemi.

 

„W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli.”
 (1 List Jana 4:9)
 

„A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna, jako Zbawiciela świata. Kto tedy wyzna, iż Jahuszua (Jezus) jest Synem Bożym, w tym mieszka Bóg, a On w Bogu.” 
(1 List Jana 4: 14-15)
  

     I choć samego Boga nikt nie widział, Jahuszua (Jezusa) widziano – tak objawił on Boga. I nazwany jest „Jednorodzonym Bogiem”

 "duch Boży" równoznaczne z "Duch Chrystusowy" – użyte zamiennie.
 

 „Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego”. 
(Rzymian 8:9)

 

 „Szymon Piotr, sługa i apostoł Jahuszua Mesjasza (Jezusa Chrystusa), do tych, którzy dzięki sprawiedliwości Boga naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa osiągnęli wiarę równie wartościową co i nasza: Łaska i pokój niech się wam rozmnożą przez poznanie Boga i Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę”. 
(2 Piotra 1:1-3)

 

„A gdy z powodu tłumu nie mogli do niego się zbliżyć, zdjęli dach nad miejscem, gdzie był, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. A Jahuszua (Jezus), ujrzawszy wiarę ich, rzekł paralitykowi: Synu, odpuszczone są grzechy twoje.  A byli tam niektórzy z uczonych w Piśmie; ci siedzieli i rozważali w sercach swoich: Czemuż ten tak mówi? On bluźni. Któż może grzechy odpuszczać oprócz jednego, Boga?"
 (Marka 2:4-7 )

 

   Jak wiemy Jahuszua (Jezus) nigdy nie zbluźnił, bo był bez grzechu, a więc druga alternatywa jest taka, że miał prawo to powiedzieć, bo był Bogiem w ciele.

 

 „Odrzekł im Jahuszua (Jezus): Ukazałem wam wiele dobrych uczynków z mocy Ojca mego; za który z tych uczynków kamienujecie mnie?  Odpowiedzieli mu Żydzi, mówiąc: Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem
(Jana 10:32-33)

 

 „A gdy ujrzał Jahuszua (Jezusa), z krzykiem padł przed nim i donośnym głosem zawołał: Cóż ja mam z tobą, Jahuszua (Jezusie), Synu Boga Najwyższego? Proszę cię, nie dręcz mnie,

( ...) A ci, którzy to widzieli, opowiedzieli im, jak został uzdrowiony ten opętany.  I prosiła go cała ludność okolic gerazeńskich, by odszedł od nich, gdyż ogarnął ich wielki strach. Wtedy On wsiadł do łodzi i zawrócił. A mąż ten, z którego wyszły demony, prosił go, by mógł być z nim. Lecz On odprawił go, mówiąc: Wróć do domu swojego i rozpowiadaj, jak wielkie rzeczy uczynił ci Bóg. I odszedł, rozpowiadając po całym mieście, jak wielkie rzeczy uczynił mu Jahuszua (Jezus).  
(Łukasza 8:28,36-39)  

 

„Odpowiedział im Jahuszua (Jezus): Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest”. 
 (Jana 8:58)

 

 „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.
 (Jana 10:30)

 

„Jeśli nie wykonuję dzieła Ojca mojego, nie wierzcie mi; Jeśli zaś wykonuję, to choćbyście mi nie wierzyli, wierzcie uczynkom, abyście poznali i wiedzieli, że we mnie jest Ojciec, a Ja w Ojcu”.
 (Jana 10:37-38)

 

 „Odpowiedzieli mu: Jahuszua (Jezusa) Nazareńskiego. Rzekł do nich Jahuszua (Jezus): Ja jestem. A stał z nimi i Judasz, który go wydał. Gdy więc im rzekł: Ja jestem, cofnęli się i padli na ziemię”
(Jana 18:5-6)

 

"Ja jestem" - imię Boga, które objawił w Starym Testamencie;

 

„Dlatego mój lud pozna moje imię w owym dniu, że to Ja jestem, który mówi: jestem obecny”. 
(Izajasza 52:6)

 

 „Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko, a także ci, którzy go przebili, i będą biadać nad nim wszystkie plemiona ziemi. Tak jest! Amen. Jam jest alfa i omega [początek i koniec], mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący”. 
(Objawienie 1:7-8)

 

   O powtórnym przyjściu Jahuszua (Jezusa), warto przeczytać szerszy fragment z kontekstem.

„Bóg, który ma przyjść” Jak wiemy to Jahuszua (Jezus) w czasach ostatecznym ma przyjść na Ziemię, nazywa się to powtórne przyjście Jahuszua (Jezusa) i jest zapowiedziane przez Biblię.

 

„I rzekli: Mężowie galilejscy, czemu stoicie, patrząc w niebo? Ten Jahuszua (Jezus), który od was został wzięty w górę do nieba, tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba.
 (Dzieje 1:11)

 

   Początkiem i końcem jest nazwany w Starym Testamencie Bóg.

 

„Tak mówi Jahweh, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga”. 
(Izajasza 44:6)

 

   Wypowiedź Jahuszua (Jezusa) w widzeniu Jana, zobaczcie szczególnie werset: 13 i 16.

 

 „Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku. Ja jestem alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec.

 Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta.  Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je, Ja, Jahuszua (Jezus), wysłałem anioła mego, by poświadczył wam to w zborach, Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna."
(Objawienie 22:12-16)

 

   ”Ja Jahuszua (Jezus).... Ja jestem alfa i omega”. Czyż może być to ujęte w bardziej oczywisty sposób. „Ja Jahuszua (Jezus) jestem początkiem i końcem.” W innych fragmentach Biblii jest napisane, że to Bóg jest alfa i omega, początkiem i końcem.

 

Widzenie Jahuszua (Jezusa) przez Jana.

 

„Toteż gdy go [Jahuszua (Jezusa)] ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, I żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła:". 
(Objawienie 1:17-18)

 

   Pierwszy i ostatni, alfa i omega to określenie BOGA „Izajasz 44:6” Bóg Jahweh określony, jako pierwszy i ostatni.. Człowiek lub anioł nie byłby "pierwszy i ostatni".

 

Ciąg dalszy widzenia Jahuszua (Jezusa).

 

 „I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.  Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem”.
 (Objawienie 21:6-7)

 

   Jahuszua (Jezus) mówi, więc: Będę mu Bogiem… O wodzie żywej mówił Jahuszua (Jezus), dokładnie w ten sam sposób…
 

„Wtem przyszła niewiasta samarytańska, aby nabrać wody. Jahuszua (Jezus) rzekł do niej: Daj mi pić! Uczniowie jego bowiem poszli do miasta, by nakupić żywności. Wtedy niewiasta samarytańska rzekła do niego: Jakże Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, o wodę? (Żydzi bowiem nie obcują z Samarytanami). Odpowiadając jej Jahuszua (Jezus), rzekł do niej: Gdybyś znała dar Boży i tego, który mówi do ciebie: Daj mi pić, wtedy sama prosiłabyś go, i dałby ci wody żywej. Mówi do niego: Panie, nie masz nawet czerpaka, a studnia jest głęboka; skądże więc masz tę wodę żywą? Czy może Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię i sam z niej pił, i synowie jego, i trzody jego? Odpowiedział jej Jahuszua (Jezus), mówiąc: Każdy, kto piję tę wodę, znowu pragnąć będzie; Ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu. Rzecze do niego niewiasta: Panie, daj mi tej wody, abym nie pragnęła i tu nie przychodziła, by czerpać wodę.” 
(Jana 4:7-15)
 

„A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jahuszua (Jezus) i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jahuszua (Jezus) nie był jeszcze uwielbiony.” 
(Jana 7:38)
 

   Jahuszua (Jezus) ukazuje się uczniom po zmartwychwstaniu, udowadnia niedowierzającemu Tomaszowi, kim jest.

 

„Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój. Rzekł mu Jahuszua (Jezus): Że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. 
(Jana 20:28-29)

 

 Jak widać Jahuszua (Jezus) swoją odpowiedzią potwierdza słowa Tomasza. Nie oponuje, gdy ten nazywa go Bogiem.

 

Rzekł więc do nich [Jahuszua (Jezus)]: Jak to jest, że mówią, iż Mesjasz (Chrystus) jest synem Dawidowym? Sam Dawid bowiem powiada w księdze Psalmów: Rzekł Pan Panu memu; Siądź po prawicy mojej,  Aż położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem stóp twoich.. Dawid, więc nazywa go Panem, jakże więc jest jego synem?”
 (Łukasza 20:41-44)

  

   Pierwsze "Pan" to Bóg, drugie "Pan" to Jahuszua (Jezus). Jahuszua (Jezus) został tu więc zrównany z Bogiem. Porównajcie dwa poniższe fragmenty z Nowego i Starego Testamentu.

 

„Niech was wyposaży we wszystko dobre, abyście spełnili wolę jego, sprawując w nas to, co miłe jest w oczach jego, przez Jahuszua Mesjasza (Jezusa Chrystusa), któremu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen”.
 (Hebrajczyków 13:21)

 

 „Ja, Jahweh, a takie jest moje imię, nie oddam mojej czci nikomu ani mojej chwały bałwanom”. 
(Izajasza 42:8)

 

   Więc albo Jahuszua (Jezus) jest Bogiem i należy mu się ta sama chwała i cześć co Bogu Ojcu JAHWEH, albo Biblia jest wewnętrznie sprzeczna. Wybieram pierwszą opcję. Zobaczcie Jana 5:23 poniżej.

 

Aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał”. (Jana 5:23)



   Czy nie można czci oddawać nikomu innemu tylko Bogu Izajasza 42:8? Czy Jana 5:23 nie zrównuje Ojca z Synem? Czy odbieranie Jahuszua (Jezusowi) boskości i mówienie, że nie jest Bogiem tylko człowiekiem nie jest brakiem szacunku i czci??



   Krew człowieka czy nawet anioła nie zmyłaby naszych grzechów. To Bóg wstąpił w ciało ludzkie i dlatego przez Jego krew możemy być oczyszczeni z grzechów. Dlatego Jego ofiara za nas jest doskonała i jest jedyną drogą do zbawienia.