Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Królestwo Niebios. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Królestwo Niebios. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2016

Opowieści Biblijne. Historia Józefa.



Historia Józefa.
Spójrzmy na pewnego człowieka opisanego przez Biblię. Jego imię to Józef syn Jakuba i Jego umiłowanej żony Racheli. Charakter Jakuba zmienił się pod wpływem Boga i dostał nowe imię Izrael. Od Niego pochodzi 12 pokoleń Izraela
Jakub-imię znaczy zwodziciel.
Izrael-imię oznacza walczący z Bogiem.
Józef to wnuk Izaaka i Rebeki, potomek Abrahama, którego powołał Bóg, który stał się Ojcem Wiary.. Tak zaczyna się życie Józefa.

 Opowiedzmy, zatem jego historię.

Jakub miał 12 synów i jedną córkę Dinę, z czterema żonami, lecz spośród całej gromadki swych dzieci najbardziej cenił właśnie Józefa, nie pomińmy tego, że był on synem Jego ulubionej żony. Oczywiście Biblia nie popiera mieć tylu żon i mieć ulubieńca w rodzinie, lecz Bóg mówi, że on je miał i o tym mówi. W takich rodzinach dochodzi do podziałów i do grzechu, który właśnie wyniknął w rodzinie Jakuba.

Życie Józefa jest bardzo dobrze opisane w Biblii… niemal szczegółowo przez to niektórzy rabini wierzą, że jest on Typem Mesjasza i dlatego czekają oni na Mesjasza, który będzie synem Józefa. Cierpiący Mesjasz jest synem Józefa, Mesjasz cierpiący sługa. Mamy też w ich rozumowaniu Mesjasza zdobywcę, który jest synem Dawida, Mesjasz Król. Żydzi są, więc świadomi tego, że są dwa obrazy mesjasza albo inaczej mówiąc… dwa odrębne przyjścia.  Niestety Żydzi nie zdają sobie sprawy, że obraz jednego Mesjasza już znamy, który przyszedł 2000 lat temu i który według Nowego Testamentu ma przyjść niedługo, by odbudować świątynie w 3 dni. Wiemy, że czeka nas literalne 1000 lat panowania Króla Królów, czyli Mesjasza syna Dawida, więc jeśli wiemy, że mesjasz zmarł ok. 33 roku to dodając 2 dni lub tzw. 2000 lat to mamy datę 2033 roku. Do tego Czasu powinien Przyjść znów. Ale to Temat na głębszą analizę.
Przejdźmy do Józefa, ze względu jak się już domyślacie pewnie… życie Józefa ma charakter mesjanistyczny, czyli zawarte są w nim proroctwa o przyszłym Mesjaszu. Także będziemy analizować pewne interesujące dla nas fragmenty z Jego życia.

Wyodrębnijmy te fragmenty.

Pierwszy do duma.
Drugi to upadek (dół).
Trzeci to dom Potifara.
Czwarty to więzienie.
I piąty… zaczekam z tym na razie.

Te pięć aspektów życia Józefa można używać do nauki każdego wierzącego dziś. Gdyż są one obrazem naszego własnego życia.
Pierwszym etapem życia Józefa była duma, potem wpadł do dziury, ponieważ jego bracia wrzucili go do studni i sprzedali go handlarzowi niewolników. Stamtąd sprzedano go do domu Potifara, gdzie spotkał jego żonę.  Tam został przez nią fałszywie oskarżony o gwałt i wtrącony do więzienia.

Zobaczmy te główne wydarzenia z Jego życia.
Józef zaczyna wysoko, ale upada bardzo nisko. Kiedy myślał, że już niżej nie może upaść to upadł niżej. Dostał się do więzienia na 12 lat, tak sądzą rabini. Ale to nie koniec… jak spadł na samo dno to jego życie zaczyna się zmieniać. I osiąga pozycje jeszcze wyższą, niż myślał posiadać. Był w pałacu faraona, był drugą osobą po faraonie, miał władzę nad państwem. Stał się najpotężniejszym człowiekiem w tamtym okresie, dlaczego? Bo był doradcą faraona, władcy największego imperium ówczesnego świata. Tak wygląda historia syna Jakuba.                    


I jest to model życia, który widzimy w życiu jedynego i prawdziwego żyjącego Mesjasza. Józefowi przypisano specjalną rolę, gdyż jego życie było zapowiedzią życia Jezusa,  Yahuszua HaMashiah, który zszedł z nieba na ziemię, został niesłusznie skazany tak jak Józef, został wtrącony do więzienia tak jak Józef, następnie został ukrzyżowany i spędził 3 dni w „piekle” czego nie musiał robić żaden prawy człowiek tylko Jahuszua i potem historia się zmienia, zmartwychwstał i został wyniesiony do nieba, do najwyższego miejsca, gdzie siedzi po prawicy Ojca.
Historia Józefa nie jest tylko przepowiednią dla naszego życia, ale także była przepowiednią tego, co stanie się z Mesjaszem.

Ale czy ta historia uczy nas jeszcze czegoś? Czy można zejść jeszcze niżej? Mogło się przecież zdarzyć, że Józef nie dojdzie do takich zaszczytów…

Wtedy znalazłby się niżej… miejscu zwanym „użalaniem się nad sobą” a to jest kontynuacja tego trendu spadkowego na szczycie, której jest uważanie się za sprawiedliwego, jeżeli ludzie są obłudni to są z siebie dumni, usprawiedliwiają swoje czyny, a Bóg nie chce byśmy tacy byli.

Bóg też nie chce nas na dole tej linii, nie chce byśmy użalali się nad sobą, bo tam jest gorycz i złość. Można też spaść tak nisko nawet będąc sprawiedliwym, Biblia mówi nam o tym w księdze Hioba. Wolą Bożą nie jest abyś zszedł na sam dół, lecz abyś mógł odnaleźć swój piąty poziom, swą pasję i radość, byś mógł znów panować w swoim życiu, panować nad grzechem, nad pokusami, byś był doskonały .

Elipsa jest krytycznym punktem, w którym ujawnia się moc wiary w słowo Boże.

„Błogosławiony niech będzie Jahweh! Codziennie dźwiga ciężary nasze Bóg, zbawienie nasze. Sela.”
 (Psalm 68:20)

„(12) A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł.
(13) Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść.” 
(1 Kolosan 10:12-13)

Podsumujmy, więc wszystko. 

Życie Józefa to model życia dla nas. Każdy z nas zaczyna w pewnym momencie od dumy i mogę stwierdzić, że jest to uniwersalna teza dla każdego z nas. W tym czasie jesteśmy w okresie… niedojrzałości.
Józef traktowany był, jako ulubiony syn, dostał specjalny płaszcz… bardzo piękny. Żaden z braci nie miał podobnego, potem dostał specjalny sen od Boga, a sam Bóg pozwolił, aby to wszystko uderzyło mu do głowy. Dlaczego piszę, że Józef był dumny? Nie obchodziły go uczucia innych. Był egoistą, idealistą i automatycznie został oszukany. Źródłem dumy jest zwiedzenie… a jeżeli jesteś pokorny to jesteś w rzeczywistości. Jeżeli jesteś dumny jesteś w fikcji. Na tym etapie mamy sen, przeważnie w życiu dostajesz sen lub wizję i często jest to wcześnie. Józef miał sen… reklamował go potem z poczuciem wyższości nad swoimi braćmi i rodzicami. Wykazał wielki brak wyczucia opowiadając ten sen braciom, mówi im wprost „Będę waszym szefem”. Jak mylicie jak mogli zareagować jego bracia? 

-Taa? Kto Ci to powiedział? Bóg?
-Bóg powiedział: „Jestem numerem jeden”
Bracia narzekali pewnie na to i mówili do ojca: „ten twój syn jest przemądrzały”.

Potem Józef idzie do ojca i mówi mu, że miał kolejny sen – w tym śnie Ty Ojcze też musiałeś mi się pokłonić. Jego ojciec musiał bardzo się zadziwić i pomyśleć na początku… co jest z Tobą Józefie?!

„(1) A Jakub mieszkał w ziemi, gdzie ojciec jego był gościem, w ziemi kanaanejskiej.
(2) A oto dzieje rodu Jakuba: Gdy Józef miał siedemnaście lat i był jeszcze chłopcem, pasał trzodę z braćmi swymi, z synami Bilhy i z synami Zylpy, żony ojca swego. I donosił Józef ojcu ich, co o nich mówiono złego.
(3) A Izrael kochał Józefa najbardziej ze wszystkich synów swoich, ponieważ urodził mu się na starość. Sprawił mu też długą szatę z rękawami.
(4) Bracia jego widzieli, że ojciec kochał go więcej niż wszystkich jego braci, nienawidzili go więc i nie umieli się zdobyć na dobre słowo dla niego.
(5) Pewnego razu miał Józef sen i opowiedział go braciom swoim, oni zaś jeszcze bardziej go znienawidzili.
(6) Powiedział im bowiem: Słuchajcie, proszę, tego snu, który mi się śnił:
(7) Oto wiązaliśmy snopy na polu; wtem snop mój podniósł się i stanął, a wasze snopy otoczyły go i pokłoniły się mojemu snopowi.
(8) Rzekli do niego bracia: Czy chciałbyś naprawdę królować nad nami? Czy chciałbyś naprawdę nami rządzić? I jeszcze bardziej znienawidzili go z powodu snów i słów jego.
(9) Potem miał jeszcze inny sen i opowiedział go braciom swoim. Powiedział: Miałem znowu sen: oto słońce, księżyc i jedenaście gwiazd kłaniało mi się.
(10) A gdy to opowiedział ojcu i braciom, zgromił go ojciec i rzekł do niego: Cóż to za sen, który ci się śnił? Czyż więc ja, matka twoja i bracia twoi mielibyśmy przyjść i pokłonić ci się do ziemi?
(11) Wtedy zazdrościli mu bracia, lecz ojciec jego zachował to słowo w pamięci.”
 (Rodzaju 37:1-11)

To się nazywa dumą i to jest etap, w którym wszyscy zaczynamy… to niedojrzałość. Bóg musiał Józefa w jakiś sposób poruszyć, gdyż miał dla niego cel w życiu. Musiał go poruszyć do upadku. Człowiek zwykle myśl, że nie powinien upadać, zniżyć się, chcę od razu przejść do etapu władzy do ostatecznego kroku, chce spełnienia wizji od razu. To dla człowieka byłoby najlepsze, ale to tak nie działa. Dalej mamy dół.  I to jest moment, kiedy bracia Józefa mają go serdecznie dosyć, że układają plan, który ma na celu pozbycie się go… chcą go zabić. Ale doszli potem do wniosku, że go sprzedadzą, nie wiedzieli, gdzie handlarz niewolników go zabrał. To ich nie obchodziło ważne, że Józefa już nie było w ich życiu. To smutny okres dla Józefa, bo jego najbliżsi, którzy powinni go kochać i szanować po prostu go sprzedali. Ale Bóg jest większy niż te wszystkie okoliczności i przypadki i pokazuje cel tego dołu. Bez tego dołu w życiu Józefa nie wypełniłoby się te kilka ważnych wydarzeń, przez które przybył do konkretnego miejsca. To samo tyczy się naszych żyć i naszych dołów. Dół wyzwala nas od kogoś, na kim polegamy, lub jesteśmy uzależnieni. W przypadku Józefa był to Ojciec. Jego idol, ktoś, na kim polega w każdej sytuacji. Dół wyzwala nas od czegoś, czego się trzymamy. Po tym wydarzeniu nigdy już nie słyszymy o płaszczu Józefa. Dół jest też metaforą muru, który wpycha nas do miejsca, z którego nie ma już powrotu. Czasem wydaje się nam, że po prostu wszystko będzie się jakoś ciągło dalej, więc Bóg porusza nas wtedy do takiego dołu. Ponieważ Chce abyśmy znaleźli się w miejscu, gdzie mamy podjąć jakąś decyzję. Chce byśmy powiedzieli: TAK BOŻE! Musimy, więc dostać się do miejsca, z którego nie ma już powrotu.
Józef zostaje potem sprzedany przez handlarzy do bogatego i wpływowego człowieka Potifara, przeczytajcie sami dalszy ciąg tej historii sami, znajdziecie to w Księdze Rodzaju od rozdziału 37.

Czyli dom Potifara oznacza nowy start na obcej ziemi to tyczy się dzisiaj ludzi, którzy opuścili swe domy i rodziny dla ewangelii. I Bóg dał im nowy start. To też tyczy się nowego początku w życiu… ukończenia szkoły, zwolnienia z pracy, Bóg zawsze daje nowy start. To jest dom Potifara wykorzystajcie to i wiedzcie, że to nie koniec. Bo ten dom to także odpoczynek od Twoich przeciwników. Józef nie musiał się już przejmować swoimi braćmi, ale nowi nadejdą. Ten dom to miejsce nauczenia się nowych umiejętności. Kiedy Bóg daje nam to miejsce odpoczynku to musimy upewnić się, że nauczymy się czegoś nowego, co nam się później przyda. Jeśli Józef zostałby w domu ojca to traktowany byłby przez ojca, jako książę i bracia, by mu służyli. Ale w domu Potifara został Menadżerem. Nauczył się postępować z ludźmi i ich problemami. Nauczył się zarządzać budżetem, nauczył się zarabiać pieniądze w biznesie.  Te wszystkie rzeczy potem stały się przydatne. Te umiejętności były przeniesione później na te stanowisko, które miał piastować Józef, te umiejętności nie miały przecież na pierwszy rzut oka nic wspólnego z Jego snami, powołaniem i posługą. Więc Bóg jakby mówił do niego dałem Ci sen nie zbaczaj z niego, ale wprzód naucz się nowych umiejętności. Każdy z nas musi to zrobić. Słyszymy dziś jedno wezwanie… rozwijaj swoje umiejętności, które będą potrzebne… dziś, jutro czy za tydzień. Czy to kościół, praca, dom, ulica… umiejętności będą nam potrzebne w życiu, ale to dzięki wierze i wytrwałości drzwi do tego wszystkiego otworzyły się dla Józefa. Pamiętajmy o tym. Z niewolnika Józef stal się cenionym urzędnikiem. Przez to wszystko jego życie w każdym aspekcie się polepszyło, ale musiał być wierny w domu Potifara.

Dom Potifara to nie tylko nowy start, ten dom miał także żonę Potifara. W tym względzie reprezentuje ona pokusę. Naszą pokusą nie musi być zalotna kobieta, ale może to być coś innego. To kolejny etap. Pokusa. Możemy ją pokonać, ale mimo to nikt nam nie uwierzy. Tak było z Józefem. Żona Potifara była zauroczona Józefem. Był młodym, przystojnym mężczyzną. W Księdze Jaszera… to jakby dodatkowa księga, która nie jest w tzw. „głównym wykazie ksiąg” wliczanym do Biblii. Bóg  pominął wiele szczegółów, gdyż gdyby tego nie zrobił Jego Księga byłaby wtedy zbyt wielka i Jego ludzie nie byliby przeczytać całej opowieści o Swym Bogu. Dzisiejszy zbiór ksiąg w Biblii jest także duchowym pokarmem, co mam na myśli? To, że te księgi pisali Ludzie pod wpływem Bożego Ducha i te zapisane słowa mają charakter duchowy charakter, do którego powinniśmy dążyć. Natomiast księgi apokryficzne zaliczałbym raczej do ksiąg cielesnych, czyli takich, które opisują w głównym sensie rzeczy widziane okiem ludzkim i nie muszą oczywiście odzwierciedlać Bożego wglądu na te sprawy. Takie księgi mają też dla nas bardzo duże znaczenie historyczne, jeśli chcemy się dowiedzieć jak to kiedyś postrzegano pewne rzeczy. Lecz jeśli chce się ich używać do popierania duchowych nauk to raczej nie tędy droga, gdyż możemy popełnić druzgocące błędy. Ale przechodząc do księgi Jaszera to zapisane jest tam, że żona Potifara była tak rozkochana w Józefie, że pewnego dnia miała imprezę ze swoimi przyjaciółkami te widząc ją pytały się jej, dlaczego jest taka „chora”, a ona zapytała je czy nie znają tego człowieka (Józefa). Nie? Zawołam go. I napisane jest, że jak Józef wszedł do pokoju tych pań to one zaczęły przecinać sobie palce i paznokcie, ponieważ obierały owoce. Po prostu były tak wpatrzone na Józefa. Stwierdzam, więc że Józef był przystojnym Mężczyzną.
Co do samej żony to była ona manipulatorką, ale Józef będąc Bożym mężczyzną powiedział „nie”. Nie posiądę żony swego pana, on daje mi wszystko. No, ale pewnego dnia oskarżyła go o gwałt na niej. Czyli coś odwrotnego niż się stało. Został, więc fałszywie oskarżony i cierpiał z powodu niesprawiedliwości. Trafił do więzienia. My nie musimy koniecznie iść do miejsca zastawionego metalowymi kratami, ale możemy iść do miejsca, gdzie przejdziemy ludzki sąd, miejsce to będzie niezwykłą próbą dla nas. Bóg umieścił Józefa w więzieniu by nauczył się kilku rzeczy: Przede wszystkim współczucia. Młodzi ludzie nie rozumieją w pełni współczucia. Dopóki nie będą cierpieć, nie zrozumieją. Brakuje też cierpliwości.  Więc jeśli trafiamy do więzienia to nie możemy robić tego, co chcemy i nie możemy mieć tego, co chcemy, więc uczymy się cierpliwości. Tam uczymy się też przebaczenia, gdyż mamy wiele czasu do przemyśleń. Więc to, co spowodowało nasz upadek, albo nas przygniecie do końca, albo wyzwoli. Dobra wiadomość dla Józefa i dla nas to, że więzienie jest ostatnim miejscem, po którym Bóg będzie mógł nas użyć do czynienia dobra. To jest miejsce, z którego Bóg może Nas wyciągnąć, jeśli chcemy albo możemy spadać jeszcze niżej, ale jeśli chodzi o wolę Bożą jest to ostatni etap w naszej przemianie charakteru, by być godnym i przygotowanym do odziedziczenia Królestwa Bożego poprzez wiarę.
Dalej czytamy w księdze Rodzaju, że Bóg ześle 7 lat urodzaju i 7 lat głodu na okoliczną ziemię. Faraon miał sen o tym, a Józef w więzieniu tłumaczył sny współwięźniom z tego też powodu został polecony faraonowi i wytłumaczył mu jego sen. Ciekawe prawda? Bóg zainterweniował, dał Józefowi dar tłumaczenia snów, a potem wzbudził taki sen u faraona. Józef tak obejmuje władze w Egipcie, a potem przygotowuje Egipt na lata głodu. Poprzez to, że miał do czynienia z zarządzaniem świetnie radzi sobie z zadaniem. Ratuje w tym czasie swoją rodzinę przed głodem, a potem sprowadza swą rodzinę do Siebie.  
To obraz ostatniej części z życia Józefa. A także to ostatnia część roli Mesjasza syna Józefa, w której to Mesjasz gromadzi z powrotem wszystkie 12 pokoleń Izraela w ziemi egipskiej (czyli tu na Ziemi) i łączy je znów w jeden kij i jedną owczarnię. To ziemia Goszen, Królestwo Niebieskie tu na Ziemi.
Czy zdajecie sobie sprawę o czym tu mowa?    
  
„Upamiętajcie się, albowiem przybliżyło się Królestwo Niebios.” (Mateusza 3:2)

Historia Józefa podaje prawdziwość twierdzeniu, że Jahuszua (Jezus) jest Mesjaszem (Chrystusem).

wtorek, 23 lutego 2016

Biblia. Kto jest największym w Królestwie Niebios? A kto najmniejszym? Kim jest buntownik? Klucz jest w Księdze Liczb.



Nasz Pan, Jezus, będąc na ziemi, mówił do nas, że w Jego Królestwie będą ci, których ON nazywa Największymi i ci, których nazywa Najmniejszymi. Do Królestwa nie dostaną się buntownicy, czyli ci, którzy sprzeciwiają się Bożemu Słowu.
Kto jest, więc najmniejszy, największy, a kto buntownikiem? 

Czy jeśli ktoś nie pełnił wszystkiego, co powinien z Prawa to skazany jest z góry na zagładę?

 Odpowiedzmy na te pytania.
Część odpowiedzi jest w Księdze Liczb rozdział 15…
Spójrzmy najpierw na jedną sprawę…
Dzisiejsze denominacje Chrześcijańskie wzajemnie oskarżają się i wmawiają, że tylko w ich kościele można się zbawić. To smutne. Ciągle wywyższają się ponad inne kościoły, a miarą ich wielkości jest liczba wiernych przychodzących do kościoła. Jeśli znamy troszkę historie pierwszych wyznawców Mesjasza, którzy mieszkali poza terytorium dawnego Izraela to możemy widzieć pewną analogie …
Zobaczmy.

„(10) A proszę was, bracia, w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście wszyscy byli jednomyślni i aby nie było między wami rozłamów, lecz abyście byli zespoleni jednością myśli i jednością zdania.
(11) Albowiem wiadomo mi o was, bracia moi, od domowników Chloi, że wynikły spory wśród was.
(12) A mówię to dlatego, że każdy z was powiada: Ja jestem Pawłowy, a ja Apollosowy, a ja Kefasowy, a ja Chrystusowy.
(13) Czy rozdzielony jest Chrystus? Czy Paweł za was został ukrzyżowany albo w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?” (1 Koryntian 1:10-13)


Spory pomiędzy Braćmi w Koryncie wyniknęły już w pierwszym wieku i jak widzimy nie jest to rzecz dziwna lub obca. Z czego ona wynika? Czyż nie z braku wiary, posłuszeństwa i „czynienia uczniami” ludzi? Spójrzmy na podobieństwa, którymi posługiwał się Jezus.

 „(4) A gdy się zeszło wiele ludu i z miast przybywali do niego, rzekł w podobieństwie:
(5) Wyszedł siewca rozsiewać ziarno swoje. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało zdeptane, a ptaki latające po niebie zjadły je.
(6) A drugie padło na skałę, a gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci.
(7) A inne padło między ciernie, a ciernie razem z nim wzrosły i zadusiły je.
(8) A jeszcze inne padło na ziemię dobrą i, gdy wzrosło, wydało plon stokrotny. To mówiąc, wołał: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha.
(9) I pytali go jego uczniowie, co znaczy to podobieństwo.
(10) A On im rzekł: Wam dane jest poznać tajemnice Królestwa Bożego, ale innym podaje się je w podobieństwach, aby patrząc nie widzieli, a słuchając nie rozumieli.
(11) A podobieństwo to znaczy: Ziarnem jest Słowo Boże.
(12) A tymi na drodze są ci, którzy wysłuchali, potem przychodzi diabeł i wybiera słowo z serca ich, aby nie uwierzyli i nie byli zbawieni.
(13) A tymi na skale są ci, którzy, gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, ale korzenia nie mają, do czasu wierzą, a w chwili pokusy odstępują.
(14) A to, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy usłyszeli, ale idąc drogą wśród trosk, bogactw i rozkoszy życia, ulegają przyduszeniu i nie dochodzą do dojrzałości.
(15) A to, które padło na dobrą ziemię, oznacza tych, którzy szczerym i dobrym sercem usłyszawszy słowo, zachowują je i w wytrwałości wydają owoc.
(16) Nikt też nie zapala świecy i nie nakrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, ale stawia ją na świeczniku, ażeby widzieli światło ci, którzy wchodzą.
(17) Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie miało być poznane i nie miało wyjść na jaw.
(18) Baczcie więc, jak słuchacie; albowiem temu, który ma, będzie dodane, a temu, który nie ma, i to, co sądzi, że ma, zostanie odebrane.” (Łukasza 8:4-18)


Patrzcie dobrze na słowa, dla kontrastu zobaczcie relacje Mateusza rozdział 13 i Marka rozdział 4!
Pamiętajcie byście sami wszystko badali…  Nie da się zdać egzaminu nie robiąc wcześniej zadań i nie czytając zagadnień! Odróbcie pracę domową. Popatrzcie na werset 17 u Łukasza. Nie bójcie się poznania Boga, bo wszystko będzie znane ludziom.
Kwestia zbawienia Jest Bardzo ważna, zobaczmy fragment z relacji Marka.

„A inne (ziarno) padło na ziemię dobrą, wzeszło, wyrosło i wydało owoc trzydziestokrotny i sześćdziesięciokrotny, i stokrotny.”(Marka 4:8)

Jak widzimy każdy zbawiony wydaje DOBRY OWOC, ale rozróżniamy braci po ilości tych owoców. Czy ziemię, z której wyrastają dobre lub złe plony  możemy przyrównać do serca ludzkiego z którego wypływają dobre lub złe zamiary?

„(1) Wtedy przystąpili do Jezusa faryzeusze oraz uczeni w Piśmie z Jerozolimy, mówiąc:
(2) Dlaczego uczniowie twoi przestępują naukę starszych? Nie myją bowiem rąk, gdy chleb jedzą.
(3) On zaś, odpowiadając, rzekł im: A dlaczego to wy przestępujecie przykazania Boże dla nauki waszej?
(4) Wszak Bóg powiedział: Czcij ojca i matkę, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech poniesie śmierć.
(5) A wy powiadacie: Ktokolwiek by rzekł ojcu lub matce: To, co się ode mnie jako pomoc należy, jest darem na ofiarę.
(6) Nie musi czcić ani ojca swego, ani matki swojej: tak to unieważniliście słowo Boże przez naukę swoją.
(7) Obłudnicy! Dobrze prorokował o was Izajasz w słowach:
(8) Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich jest daleko ode mnie.
(9) Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi.
(10) I przywoławszy do siebie lud, rzekł im: Słuchajcie i zrozumiejcie.
(11) Nie to, co wchodzi do ust, kala człowieka, lecz to, co z ust wychodzi, to kala człowieka.
(12) Wtedy przystąpili uczniowie i rzekli do niego: Wiesz, że faryzeusze, usłyszawszy to słowo, zgorszyli się?
(13) A On odpowiadając rzekł: Wszelka roślina, której nie zasadził Ojciec który jest w niebie, wykorzeniona zostanie.
(14) Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.
(15) A odpowiadając Piotr, rzekł mu: Wyłóż nam to podobieństwo.
(16) A On rzekł: To i wy jeszcze nie rozumiecie?
(17) Czy nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, idzie do żołądka i na zewnątrz się wydala?
(18) A co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to kala człowieka.
(19) Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.
(20) To właśnie kala człowieka; ale jedzenie nie umytymi rękoma nie kala człowieka.”(Mateusza 15:1-20)


  
Mesjasz mówi tutaj o ludziach, którzy dodali swoje własne prawa i przestrzegali ich. Natomiast Prawa Ojca przekręcili. Faryzeusze i uczeni w piśmie to dzisiejsi nauczyciele, którzy nie dopilnowali swojego posłuszeństwa i nie czynili ludzi uczniami Boga. Chodzi mi o pewien aspekt, którzy zrozumieją tylko Żydzi… Mieliście zanieść Torę Narodom świata, lecz wasz kraj upadł, a w raz z nim wasze przesłanie… Czy macie, więc tyle sił by znów podołać temu zadaniu?
Wracając.
Serce to metafora ziemi.
Co w niej się posieje to wyrośnie, jak je będziemy też pielęgnować tyle też danych owoców z serca wydobędziemy. Nie jest to nauka trudna. I nie można będąc złą osobą wydawać z serca dobrych uczynków, lub zamiarów. Zdobądźmy więcej kontekstu, rodzaj serca to inaczej rodzaj drzewa, dobrego lub złego.

„(14) A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.
(15) Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!
(16) Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?
(17) Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce.
(18) Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców.
(19) Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień
(20) Tak więc po owocach poznacie ich.
(21) Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mego, który jest w niebie.
(22) W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?
(23) A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.” (Mateusza 7:14:23)


Proste? Mowa tak-tak, nie-nie… znacie to? Widzicie, że rodzaj serca jest bardzo ważny.
Druga sprawa, to wykonywanie woli Ojca, czyli Boga. To bardzo istotne. Gdyż widzicie, a nie mówię tego ja od siebie… droga do piekła jest nawet spod samych bram nieba… wersety od 22 i 23. Bezprawie to mocne słowo… to Ci, którzy w życiu postępują bez zasad, jakie nakreślił Bóg. To w Bożym myśleniu oznacza bezprawie. Podkreślę to mocno, bo są ludzie, którzy na podstawie Biblii mówią, że Prawo Boże przestało obowiązywać, prawo zawarte w Arce Przymierza, Prawo głoszone przed założeniem świata. Ludzie tacy to, według Jezusa osoby, które poznały Moc Ewangelii, gdyż 22 werset świadczy, że poznali tego, który miał przyjść, lecz tak jak faryzeusze i uczeni w Piśmie głosili niestety własne nauki. Wtrącę, że mamy 2 prawa… pierwsze Święte… 10 przykazań i wszystkie ustawy i zalecenia tego Prawa dotyczące. I inne Prawo zwane Ceremonialnym, które zostało dodane z powodu przekroczenia Pierwszego Prawa.… Opiszę to później. To bardzo ciekawe sprawy.

Streszczając…
Możemy rozumieć już trochę i odpowiedzieć na postawione na początku pytania. Mamy tu parę wypowiedzi z Nowego Testamentu. I można na podstawie ich wysnuć jakiś teologiczny punkt widzenia. Oczywiście jest jeszcze wiele innych wypowiedzi w Nowym Testamencie, które pomogłyby nam odpowiedzieć na pytania. I moglibyśmy zdobyć jeszcze więcej szczegółów. Wiemy jednak to, że Nowy Testament mówi, że Grzesznik nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego.
Ze świata znamy ludzi, którzy:

 1) Głoszą wszystko, co trzeba i nauczają wszystkiego, co zawarte jest w Prawie i Tego, co nauczał Jezus;

 2) Ludzi, którzy część znają i nauczają, a części nie rozumieją i przekształcają, nie uczą też wszystkiego, co powinni;

 3) Znamy również tych, którzy są grzesznikami i są w buncie przeciwko Prawu, nie chcą tego przestrzegać;

 4) Są i Ci, którzy nie znają w ogóle Prawa…
Kolejne z pytań, które nurtuje nas najbardziej to los naszych zmarłych ukochanych osób.
Pytanie: Moja Mama była gorliwą chrześcijanką, lecz zmarła dawno temu. Pobłądziła trochę w Prawie Bożym. Lecz była gorliwa w tym, co robiła i wierzyła w Jezusa. Czy twierdzenie, że nie znajdzie się w niebie jest prawdziwe?
Odpowiedzmy na to pytanie.

„(22) A jeżeli nieumyślnie uchybicie i nie spełnicie tych wszystkich przykazań, jakie Jahweh nadał Mojżeszowi,
(23) Jakiegokolwiek z nich, które Jahweh wam nakazał przez Mojżesza, od dnia, w którym Jahweh to nakazał, i nadal po wszystkie pokolenia,
(24) To jeżeli błąd ten został popełniony przez przeoczenie całego zboru, cały zbór złoży jednego cielca na ofiarę całopalną, woń przyjemną dla Jahweh, wraz z jego ofiarą z pokarmów i z płynów, według prawa, oraz jednego kozła na ofiarę za grzech.
(25) Kapłan dokona przebłagania za cały zbór synów izraelskich i będzie im odpuszczone; gdyż było to tylko przeoczenie i oni złożyli dar swój na ofiarę ogniową Jahweh i swoją ofiarę za grzech przynieśli przed Jahweh za przeoczenie swoje.
(26) I będzie odpuszczone całemu zborowi synów izraelskich i cudzoziemcowi przebywającemu wśród was. Cały bowiem lud popełnił to przez przeoczenie.
(27) A jeżeli pojedynczy człowiek zgrzeszy przez przeoczenie, to złoży jednoroczną kozę na ofiarę za grzech.
(28) Kapłan dokona przebłagania za tego człowieka, który uchybił, popełniając przed Jahweh grzech przez przeoczenie; gdy dokona za niego przebłagania, będzie mu odpuszczone.
(Liczb 15:22-28)


Jeśli cała społeczność (Kościół) nie przestrzega jakiegoś prawa (nieświadomie) to nie będą oni za to odpowiedzialni, gdyż nie czynili tego z powodu buntu. Jednak jest napisane, co społeczność ma czynić, by żyć w posłuszeństwie.


„(29) Zarówno tubylca z synów izraelskich, jak cudzoziemca, przebywającego wśród was, którzy popełnili błąd przez przeoczenie, obowiązuje jednakowe prawo.
(30) Lecz człowiek, zarówno tubylec jak i cudzoziemiec, który popełni to rozmyślnie, znieważa Jahweh. Człowiek ten będzie wytracony spośród swego ludu,
(31) Gdyż pogardził słowem Jahweh i naruszył przykazania Jahweh. Człowiek ten będzie więc wytracony, a grzech jego pozostanie na nim.” (Liczb 15:29-31)
Widzimy teraz różnicę między tym, kto grzeszy nieświadomie, a tym kto świadomie, buntując się. Stąd, każdy kto nieświadomie nie przestrzegał Tory, nie zostanie odrzucony. Według tego rozdziału z Księgi Liczb możemy opisać trzy kategorie, pod które możemy zaliczać ludzi.
- Chodzących w posłuszeństwie Bogu.
- Ci, którzy nieświadomie chodzą w nieposłuszeństwie.
-Tych, co poznawszy zasady buntując się są nieposłuszni Bogu.
Porównajmy to teraz ze słowami Mesjasza.
„(19) Ktokolwiek by tedy rozwiązał jedno z tych przykazań najmniejszych i nauczałby tak ludzi, najmniejszym będzie nazwany w Królestwie Niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał, ten będzie nazwany wielkim w Królestwie Niebios.” (Mateusza 5:19)

Może się wydawać, że Jezus mówi:
„Jest w porządku nie przestrzegać Prawa. Będziesz po prostu Najmniejszym w Królestwie. A jeśli wypełnisz (Będziesz się starał przestrzegać) całego Prawa, to będziesz Największym.”
Czy na pewno tak mówi? Problemem jest kontekst następnego wersetu, którego nie można zignorować.

„(20) Albowiem powiadam wam: Jeśli sprawiedliwość wasza nie będzie obfitsza niż sprawiedliwość uczonych w Piśmie (Prawie) i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebios” (Mateusza 5:20)

Widzimy tutaj warunek, który jeśli nie spełnimy to nie wejdziemy do Królestwa. Nasza sprawiedliwość musi przewyższać sprawiedliwość faryzeuszów i uczonych, którzy nad Prawem spędzali większość swego czasu. Faryzeusze szukali własnej sprawiedliwości, a nie sprawiedliwości Jahweh. Prześcigając się w swoim prawie, odrzucili Prawo Jahweh. Odrzucenie Prawa, Bożego wiecznego Słowa, sprowadza na nas sąd. Faryzeusze nie tylko słyszeli o Prawie Jahweh, ale je doskonale znali. Potem dodawali do niego. Następnie zrównali, a nawet dali większą wartość temu, co dodali.

„Jeśli by było 1000 proroków i wszyscy byli rangi Eliasza i Elizeusza, i dawaliby jakąś interpretację, a byłoby też 1001 rabinów, nie zgadzających się z tym 1000 proroków, to Elohim (Bóg) nie pozwala nam uczyć się od proroków, lecz tylko od rabinów, którzy są ludźmi logiki i rozumu.” (Wprowadzenie Rambama do Miszny)


Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Jahweh, waszego Boga, które ja wam nakazuję.”( Powtórzonego Prawa 4:2)
„ Wszystko, co ja wam powiedziałem, starannie wypełniajcie. do tego nie będziesz dodawał ani niczego od tego nie ujmiesz” (Powtórzonego Prawa 12:32)

Zatem widzimy w wersecie 19 relacji Mateusza, że Jezus odnosi się tak naprawdę do Księgi Liczb 15.
Najmniejszymi w Królestwie są Ci, którzy nieświadomie są nieposłuszni. Podczas, gdy największymi są ci, którzy znając prawdę, są posłuszni. Oraz ci, co podobnie jak faryzeusze odrzucając Prawo Jahweh, tworzą własne. Ci są buntownikami.

Zatem, jeśli współcześni wierzący umierają bez znajomości prawa, to podlegają pod kategorię ludzi ujętych w Księdze Liczb 15. Tych, co mają złożyć ofiarę za swą niewiedzę. I nie są uznani winnymi nieposłuszeństwa, gdyż wynikało to z ich niewiedzy. Ale jeśli współczesny wierzący przyjął prawdę Bożego Słowa, które uczył sam Jezus, a następnie odmawia posłuszeństwa mu, to traktowane to jest, jako rebelia i bunt. Stąd są oni buntownikami tymi, których grzech pozostanie. Nie mówię tego łatwo. Gdyż czasami głoszenie Ewangelii i Prawdy o Prawie Bożym jest bardzo zasmucające. Widząc ludzi, którzy nie uznają zapisanego w Biblii słowa i używają ludzkich nauk i tradycji do obrony swoich poglądów, ignorują to, co jest zapisane. Nie pojmują, że Jezus mówi do Nich, iż ich sprawiedliwość musi przewyższać sprawiedliwość faryzeuszów. Faryzeusze byli posłuszni swoim własnym naukom i tradycjom, które zostały im przekazane. Czynili tak, dodając rzeczy do Prawa. Wielu czyni dziś tak samo, co oni, idąc swoimi naukami i tradycjami, które zostały im przekazane. I czyniąc to ujmują/dodają z/do Prawa Jahweh. W piśmie jak przeczytaliśmy wyżej napisane jest by nic nie dodawać do Prawa, ani nic nie przekręcać, usuwać. To są zalecenia, które łamie dziś wielu kaznodziejów. Chodzi o podążanie za własną sprawiedliwością. Sprawiedliwość kogoś takiego Izajasz przyrównuje do szaty…

„(6) I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr.” (Izajasza 64:6)

Bóg pragnie byśmy dążyli tylko do Bożej sprawiedliwości. A nie sprawiedliwości ludzkich nauk i tradycji. Jego sprawiedliwość podana jest w Księdze Powtórzonego Prawa.

„(24) I nakazał nam Jahweh spełniać te wszystkie przepisy, okazywać cześć zbożną Jahweh, Bogu naszemu, aby nam się dobrze powodziło po wszystkie dni naszego życia, jak to jest dzisiaj.
(25) I będzie nam poczytane za sprawiedliwość, gdy dołożymy starań, aby spełniać wobec Jahweh, Boga naszego, te wszystkie przykazania, jak nam nakazał.”( Powtórzonego Prawa 6:24-25)

Tej sprawiedliwości mamy szukać wiarą.

„(21) Ale teraz niezależnie od Prawa objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą Prawo i prorocy,
(22) I to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy,
(23) Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,
(24) I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,
(25) Którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów,
(26) Dla okazania sprawiedliwości swojej w teraźniejszym czasie, aby On sam był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa.
(27) Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez jakie Prawo? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez Prawo wiary.
(28) Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od uczynków Prawa.
(29) Czy Bóg jest Bogiem tylko Żydów? Czy nie pogan także? Tak jest, i pogan,
(30) Albowiem jeden jest Bóg, który usprawiedliwi obrzezanych na podstawie wiary, a nieobrzezanych przez wiarę.
(31) Czy więc Prawo unieważniamy przez wiarę? Wręcz przeciwnie, Prawo utwierdzamy.” (Rzymian 3:21-31)

Naszą ofiarą za niewiedzę jest Mesjasz, i to przez tą Jego ofiarę jesteśmy uświęcani. Niezależnie od naszego pochodzenia, czy to z Domu Izraela, Domu Judy, czy tez z narodów.
Spójrzmy teraz na to.

„(1) Bracia! Pragnienie serca mego i modlitwa zanoszona do Boga zmierzają ku zbawieniu Izraela.
(2) Daję im bowiem świadectwo, że mają gorliwość dla Boga, ale gorliwość nierozsądną;
(3) Bo nie znając usprawiedliwienia, które pochodzi od Boga, a własne usiłując ustanowić, nie podporządkowali się usprawiedliwieniu Bożemu.
(4) Albowiem końcem Prawa jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy.
(5) Tak bowiem Mojżesz pisze o usprawiedliwieniu, które jest z Prawa: Człowiek, który spełnił Prawo, przezeń żyć będzie.
(6) A usprawiedliwienie, które jest z wiary, tak mówi: Nie mów w sercu swym: Kto wstąpi do nieba? To znaczy, aby Chrystusa sprowadzić na dół;
(7) Albo: Kto zstąpi do otchłani? To znaczy, aby Chrystusa wywieść z martwych w górę.
(8) Ale co powiada Pismo? Blisko ciebie jest słowo, w ustach twoich i w sercu twoim; to znaczy, słowo wiary, które głosimy.
(9) Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.
(10) Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.
(11) Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony.
(12) Nie masz bowiem różnicy między Żydem a Grekiem, gdyż jeden jest Pan wszystkich, bogaty dla wszystkich, którzy go wzywają.
(13) Każdy bowiem; kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie.
(14) Ale jak mają wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak mają uwierzyć w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszeć, jeśli nie ma tego, który zwiastuje?
(15) A jak mają zwiastować, jeżeli nie zostali posłani? Jak napisano: O jak piękne są nogi tych, którzy zwiastują dobre nowiny!
(16) Lecz nie wszyscy dali posłuch dobrej nowinie; mówi bowiem Izajasz: Panie! Któż uwierzył zwiastowaniu naszemu?
(17) Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.
(18) Ale mówię: Czy nie słyszeli? Ależ tak: Po całej ziemi Rozległ się ich głos, A słowa ich dotarły Aż do krańców ziemi.
(19) Ale mówię: Czy Izrael nie zrozumiał? Jako pierwszy Mojżesz powiada: Przez naród, który nie jest narodem, Wzbudzę w was zawiść, Przez naród nierozumny Przyprowadzę was do gniewu.
(20) A Izajasz waży się nawet powiedzieć: Dałem się znaleźć tym, Którzy mnie nie szukali, Objawiłem się tym, Którzy o mnie nie pytali.
(21) A do Izraela powiada: Cały dzień wyciągałem ręce swoje Do ludu nieposłusznego i opornego.” (Rzymian 10:1-21)

Czy zaczynacie rozumieć o jakich sprawach pisał Paweł do Rzymian? Przypomnę Wam, zwróćcie uwagę na ofiarę.

„(22) A jeżeli nieumyślnie uchybicie i nie spełnicie tych wszystkich przykazań, jakie Jahweh nadał Mojżeszowi,
(23) Jakiegokolwiek z nich, które Jahweh wam nakazał przez Mojżesza, od dnia, w którym Jahweh to nakazał, i nadal po wszystkie pokolenia,
(24) To jeżeli błąd ten został popełniony przez przeoczenie całego zboru, cały zbór złoży jednego cielca na ofiarę całopalną, woń przyjemną dla Jahweh, wraz z jego ofiarą z pokarmów i z płynów, według prawa, oraz jednego kozła na ofiarę za grzech.
(25) Kapłan dokona przebłagania za cały zbór synów izraelskich i będzie im odpuszczone; gdyż było to tylko przeoczenie i oni złożyli dar swój na ofiarę ogniową Jahweh i swoją ofiarę za grzech przynieśli przed Jahweh za przeoczenie swoje.
(26) I będzie odpuszczone całemu zborowi synów izraelskich i cudzoziemcowi przebywającemu wśród was. Cały bowiem lud popełnił to przez przeoczenie.
(27) A jeżeli pojedynczy człowiek zgrzeszy przez przeoczenie, to złoży jednoroczną kozę na ofiarę za grzech.
(28) Kapłan dokona przebłagania za tego człowieka, który uchybił, popełniając przed Jahweh grzech przez przeoczenie; gdy dokona za niego przebłagania, będzie mu odpuszczone.
(Liczb 15:22-28)

Boże Przykazania są nam dane, by były naszą sprawiedliwością. Jeśli jednak z premedytacją odrzucimy Prawo Jahweh i przyjmiemy ludzkie nauki i tradycje za naszą sprawiedliwość, to przyobleczemy się w splugawioną szatę tak jak mówi Izajasz. To czyni naszą sprawiedliwość na poziomie faryzeuszów.

Dziś liczba tych, co są nieświadomi maleje. To ze względu na głoszoną Ewangelię. Przeciwieństwem jest rosnąca liczba tych, co są posłuszni lub buntują się.

Jak to jest napisane, do czasu, gdy przyjdzie Jezus, wszyscy ludzie usłyszą prawdę i nie będą mieli żadnej wymówki. Będą musieli przyjąć prawdę lub ją odrzucić.

„(18) Chodźcie więc, a będziemy się prawować - mówi Jahweh! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna.
(19) Jeżeli zechcecie być posłuszni, z dóbr ziemi będziecie spożywać,
(20) Lecz jeżeli będziecie się wzbraniać i trwać w uporze, miecz was pożre, bo usta Jahweh tak powiedziały!” (Izajasza 1:18-20)


Jakie szczegóły jeszcze możemy znaleźć odnośnie bycia Największym w Królestwie? Zaskakująca jest też wypowiedź Jezusa o Janie Chrzcicielu, był on nie byle jakim prorokiem, ale przepowiedzianym Eliaszem, który miał przygotować drogę dla Mesjasza. Co więc o nim mówi Jezus?

„(11) Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela, ale najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest niż on.” (Mateusza 11:11)

Jan chrzcił ludzi na opamiętanie poprzez wodę, Mesjasz i Jego uczniowie chrzczą nie tylko na opamiętanie, ale chrzczą ludzi Duchem Świętym, Duchem Bożym, dzięki któremu jak wiemy mamy dostęp do Nieba. Czy rozumiecie? Nikt w tamtym czasie wśród grzeszników nie był większy od Jana, Jan też był grzesznikiem. Ale Jezus wywyższył go spośród ludzi. Mówi: On najbardziej mi się podoba z całej ludzkości. Ale potem dodaje, Najmniejszy w królestwie jest większy od Niego. W takim razie Jedynie „Bezgrzeszny” człowiek może być od Niego większy.

Zapłata.

„(27) Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego.”(Mateusza 16:27)

Miarą wielkości w królestwie jest liczba spełnionych uczynków. Pytanie jest tylko, jakich dokładnie?

Dalsze przykłady.

„(1) W owym czasie przystąpili uczniowie do Jezusa, pytając: Kto też jest największy w Królestwie Niebios?
(2) A On, przywoławszy dziecię, postawił je wśród nich
(3) I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.
(4) Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios.” (Mateusza 18:1-4)

Każdy z nas musi sam sobie odpowiedzieć i sam zrozumieć, co to znaczy stać się jak dziecko… Ja mógłbym wam to wykładać, lecz nie wiem czy zrozumielibyście mnie, ufam jednak, że to pojmiecie.

„(8) Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest - Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi.
(9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
(10) Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus.
(11) Kto zaś jest największy pośród was, niech będzie sługą waszym,
(12) A kto się będzie wywyższał, będzie poniżony, a kto się będzie poniżał będzie wywyższony.” (Mateusza 23:8-12)

Największego cechuje pokora oraz to, że służy innym, służba to też nauka ludzi Tory, ale to nie ten czas na taki temat.

„(33) I przybyli do Kafarnaum. A będąc w domu, zapytał ich: O czym to rozprawiacie w drodze?
(34) A oni milczeli, bo rozmawiali między sobą w drodze o tym, kto z nich jest największy.
(35) I usiadłszy, przywołał dwunastu i rzekł im: Jeśli ktoś chce być pierwszy, niech stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich”.(Marka 9:33:35)

Największego cechuje poświęcenie dla swoich braci.

„(24) Powstał też spór między nimi o to, kto z nich ma uchodzić za największego.
(25) On zaś rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a władcy ich są nazywani dobroczyńcami.
(26) Wy zaś nie tak, lecz kto jest największy wśród was, niech będzie jako najmniejszy, a ten, który przewodzi, niech będzie jako usługujący.
(27) Któż bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada? Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje.” (Łukasza 22:24:27)

To określenia dotyczące wielkiego człowieka w Królestwie Bożym. Czy są jakieś inne określenia ludzi? Tak i to sporo. Nas interesuje pewnie to jak Bóg nazywa ludzi w czasie ostatecznym.

Spójrzmy teraz na Ciekawe proroctwo dotyczące ostatniego typu kościoła na Ziemi.

„(13) Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów.
(14) A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi Ten, który jest, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego:
(15) Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący!
(16) A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich.
(17) Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły,
(18) Radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał.
(19) Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i opamiętaj się.
(20) Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.”(Apokalipsa 3:13-20)

Jezus mówi tutaj Janowi, że w czasach ostatecznych będą 3 grupy osób.

-Zimni
-Gorący
-Letni

Następnie mówi, że Ludzie w kościele czasów Laodycei mają być zimni albo gorący. Jeśli będą letni Jezus ich delikatnie mówiąc… wyrzuci od swego oblicza. To bardzo ciekawa sprawa. Niemalże tajemnica Boża. Zimni i gorący to przeciwstawne określenia stanu. Zimny jest przeciwstawny do gorącego to jak wschód i zachód, oboje są nieskończenie daleko od siebie. A mimo to dobrze być takimi. Gorący i zimny to ludzie o określonej ścieżce życia, gorącym może być ktoś kto żyje jedynie tylko dla Boga, nie ma w sobie żadnych domieszek, żadnych groźnych bakterii, które podczas wrzenia wody giną. To ludzie z temperamentem walczą dla swego Boga. Tak samo z zimnym, który jest twardym niczym lód. To człowiek pokorny służący swemu Bogu. Za to letni to człowiek z domieszką, choć w życiu najlepiej smakuje nam letnia woda, to nie oznacza ona, że jest ona zdrowa. Ludzie z letnią naturą są rozdzieleni, spożywają z dwóch stołów, służą dwóm panom. Są niespójni w swym działaniu, ulegają pokusom, idą na kompromisy ze światem.

Największymi wydają się ci, którzy nazwani są Oblubienicą. 144 tyś zapieczętowanych ludzi służących Bogu Apokalipsa rozdział 7.

„(7) Weselmy się i radujmy się, i oddajmy mu chwałę, gdyż nastało wesele Baranka, i oblubienica jego przygotowała się;
(8) I dano jej przyoblec się w czysty, lśniący bisior, a bisior oznacza sprawiedliwe uczynki świętych.”(Apokalipsa 19:7-8)

„(17) A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A ten, kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota.
(18) Co do mnie, to świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze;
(19) A jeśli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze.” (Apokalipsa 22:17-19)

Wiemy już, że Najmniejszy w królestwie to człowiek znający Boga o dobrym sercu, przyrównany do drzewa dającego dobre owoce, który stara żyć w posłuszeństwie Bogu, ale ma za mało wiedzy i nie przestrzega dobrze wszystkiego. To ten który, przyrównany jest do dobrej ziemi, która wydaje mały plon.
Największy w królestwie to człowiek znający Boga o dobrym sercu, przyrównany do drzewa dającego dobre owoce, który żyje w posłuszeństwie Bogu, ma wiedzę i pomnaża ją, przestrzega wszystkiego, co Jahweh zalecił.
 
Buntownik to ten, który poznał Boga o złym sercu, przyrównany do drzewa dającego złe owoce, który z jakiś przyczyn woli zachować swoje własne prawa, zmieniając lub unieważniając tym samym Prawa Boże, przyrównany do gruntu, na którym nie wyrośnie żaden plon.
Wiemy także, że jeśli w nieświadomości nie będziemy przestrzegać Prawa Bożego to mamy ofiarę Mesjasza, która pozwala nam wejść do Królestwa Niebios. Lecz jeśli będziemy pomimo wiedzy walczyć przeciwko Prawu, grzech zostanie nam zatrzymany i nie wejdziemy do Królestwa.

Tajemnicą Bożą są ludzie czasów ostatecznych, którzy nazwani są Oblubienicą Pana, to temat bardziej rozległy, ale jeśli chcecie być największymi w Królestwie to musicie mieć serca i wiarę tych wybranych.
Jeśli chcecie być najwięksi musicie się przygotować do Tego, musicie być nieskalani z grzechem, tak jak Panna młoda, gdy jest przygotowywana do bycia dobrą żoną. Jeśli natomiast nie chodzicie z Bogiem tak jak robili to Piotr, Jan i Jakub i macie jeszcze tendencje do szukania uciech w tym ziemskim świecie, będziecie w królestwie, jako Ci, co są znajomymi oblubienicy... czyli gośćmi weselnymi. Pamiętajcie, że Bóg jest w swych czynach powtarzalny i lubi wzorce. Więc władza w Królestwie Niebieskim, będzie podobna do władzy jaką nadał Bóg Mojżeszowi. Zanim przeczytacie dalszą część przypomnijcie sobie przypowieść o Talentach. A teraz przeczytajmy...

"(13) Postarajcie się o mądrych, roztropnych i doświadczonych mężów z waszych plemion, a ustanowię ich waszymi naczelnikami.
(14) Wtedy odpowiedzieliście mi tymi słowy: Dobra to rzecz, którą rozkazałeś uczynić.
(15) Wziąłem więc naczelników waszych plemion, mężów mądrych i doświadczonych, i ustanowiłem ich waszymi zwierzchnikami, dowódcami nad tysiącami, dowódcami nad setkami, dowódcami nad pięćdziesiątkami i dowódcami nad dziesiątkami, oraz nadzorcami dla waszych plemion.
(16) W tym czasie nakazałem waszym sędziom: Wysłuchujcie waszych braci i rozsądzajcie sprawiedliwie w sprawach, jakie ktoś ma ze swym współplemieńcem lub z obcym przybyszem.
(17) Nie bądźcie stronniczy w sądzie, wysłuchujcie jednakowo małego i wielkiego, nie lękajcie się nikogo, gdyż sąd należy do Boga; sprawy zaś, które będą dla was zbyt trudne, mnie przedkładajcie, a ja się nimi zajmę." (Powtórzonego Prawa 1:13-17)

Tym, który miał rozsądzać w trudniejszych sprawach jest Mojżesz. A synonimem Jego jest Arcykapłan Jezus, nasz Mesjasz. Mówię to, gdyż Biblia mówi, że Synowie i Córki Boga będą sądzić nawet i aniołów. Będą współkrólowali razem z Mesjaszem w 1000 letnim Królestwie.

"(9) I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu,
(10) I uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi." (Objawienia 9:9-10)

Czyli mówiąc wprost: Niektórzy będą przydzieleni, jako dowódcy nad 1000, nad 100, nad 50, nad 10. To Model rządzenia, jaki został objawiony Mojżeszowi. Że on potrzebuje tych naczelników, przywódców plemion, wizjonerów, 70 starszych, to model jaki Bóg podał Izraelitom. Czy Nowy Testament jest inny? Nie! Duch Święty, który został nam dany, jako pocieszyciel daje każdemu swe dary, dary Ducha. To model rządów w kościele. Dary służą kościołowi, by wytrwać w wierze. A pamiętacie z przypowieści o talentach, że ten co ma jeden talent, który schował zostanie mu zabrany i dany temu co ma ich 10? Ten, który nie uczył się i nie pomnażał swej wiedzy, będzie musiał być poddanym, będzie najmniejszym w królestwie. Wybrani spośród wszystkich ludzi będą królować razem z Mesjaszem NA ZIEMI. Będzie to hierarchiczny system, gdzie ludziom będzie wolno rządzić razem z Jezusem. To system, który będzie obowiązywał przy drugim przyjściu Mesjasza. Mesjasza, którego zwie się Mesjaszem synem Dawida. To będzie obowiązywało, przepraszam, jeśli ranie wasze uczucia, ale nie będziemy równi w Królestwie rządzonym przez Mesjasza, który ma tytuł Króla, królów. Sam Mesjasz także będzie rządził narodami żelazną laską, nie będzie delikatnie kijkiem popędzał stad, nie tak.... Pytanie? Co ma wpływ na to, kim będziemy w Królestwie?

Odpowiedź brzmi... Ucisk. Ucisk to test naszej wiary, test naszego posłuszeństwa i test naszego życia. Tak! Życie tu i teraz na planecie Ziemi to swoisty test dla każdego człowieka. To uczynki nasze wykonane tu na Ziemi posłużą do przydzielenia nam odpowiedniej roli w Królestwie. Ale nie wiążcie ogólnie zbawienia z uczynkami. Na podstawie uczynków nikt nie może zostać zbawiony, lecz tylko przez ofiarę Jezusa. Uczynki są natomiast owocem naszego zbawienia, nowego narodzenia. Tak mówi Biblia.
  
Jak będzie wyglądało Królestwo na Ziemi?

"(17) Oto Ja stworzę nowe niebo i nową ziemię i nie będzie się wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na myśl nikomu.
(18) A raczej będą się radować i weselić po wszystkie czasy z tego, co Ja stworzę, bo oto Ja stworzę z Jeruzalemu wesele, a z jego ludu radość!
(19) I będę się radował z Jeruzalemu i weselił z mojego ludu, i już nigdy nie usłyszy się w nim głosu płaczu i głosu skargi.

(20) Nie będzie już tam niemowlęcia, które by żyło tylko kilka dni, ani starca, który by nie dożył swojego wieku, gdyż za 
młodzieńca będzie uchodził, kto umrze jako stuletni, a kto grzeszy, dopiero mając sto lat będzie dotknięty klątwą.

(21) Gdy pobudują domy, zamieszkają w nich, gdy zasadzą winnice, będą spożywać ich plony.
(22) Nie będą budować tak, aby ktoś inny mieszkał, nie będą sadzić tak, aby ktoś inny korzystał z plonów, lecz jaki jest wiek drzewa, taki będzie wiek mojego ludu, i co zapracowały ich ręce, to będą spożywać moi wybrani.
(23) Nie będą się na próżno trudzić i nie będą rodzić dzieci przeznaczonych na wczesną śmierć, gdyż są pokoleniem błogosławionych przez Jahweh, a ich latorośle pozostaną z nimi.
(24) I zanim zawołają, odpowiem im, i podczas gdy jeszcze będą mówić, Ja już ich wysłucham.
(25) Wilk z jagnięciem będą się paść razem, a lew jak bydło będzie jadł sieczkę, wąż zaś będzie się żywił prochem. Nie będą źle postępować ani zgubnie działać na całej świętej górze - mówi Jahweh." (Izajasza 65:17-25)

Jak widzicie, każdy człowiek będzie równy, każdy bowiem będzie miał to na co zapracuje. I nie będzie już żadnych przeszkód w naszych życiach. Ale śmierć będzie jeszcze istniała, dopóki nie będzie wrzucona do Jeziora Ognistego po 1000 letnim królestwie. Do tego czasu ludzie będą się rodzić i umierać. A najmniejszy dożyje tylko 100 lat. Największy prawdopodobnie dożyje 1000 lat, tak jak żyli pierwsi ludzie od Adama zaczynając. Przeczytajcie księgę Rodzaju i zrozumcie tezę: "Koniec objawiony jest na początku" 

"Ja (Jezus) jestem alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec." (Objawienie 22:13) 
  
 Tyle na razie w Tym temacie.